Elf z jednym koniem zamiast roweru

OSZ, FOT. ORGANIC TRANSIT
18-07-2013, 00:00

W przeszłości współpracował z Porsche, Mercedesem i BMW, a teraz chce sprzedawać pojazdy napędzane jednym koniem mechanicznym. Rob Cotter, amerykański inżynier, jest założycielem i prezesem firmy Organic Transit, która stworzyła pojazd o nazwie Elf.

Owalna, półzamknięta, napędzana energią solarną i ludzką siłą maszyna może poruszać się pasem przeznaczonym dla rowerzystów. Elektryczny silnik ma moc ledwie jednego konia mechanicznego i umieszczony jest w kole. Jednostkę zasila akumulator litowy.

— Tworzymy własną kategorię produktu konsumenckiego — mówi Rob Cotter dziennikowi „The Wall Street Journal”, który opisał ostatnio historię inżyniera.

Firma ma 1,5 tys. zamówień, czyli — jak przekonuje Cotter — więcej, niż potrzeba do osiągnięcia rentowności. Pomysł rozkręcił się dzięki akcji na portalu Kickstarter. Producent zamierzał pozyskać 100 tys. USD, a otrzymał ponad dwa razy więcej. Elf rozwija prędkość ponad 30 km/h, baterie mają zasięg prawie 50 km. Całkowicie rozładowany akumulator można naładować w trakcie jednego słonecznego dnia dzięki umieszczonym na dachu panelom słonecznym. Zasięg baterii wydłuża się w miarę energicznego pedałowania przez kierowcę, bo Elf jest rodzajem hybrydy zwanej velomobile. Baterie można ładować także systemem plug-in. Ile kosztuje taka miejska zabawka? Ekologiczne życie nie jest tanie — za Elfa trzeba zapłacić prawie 5 tys. USD. Jak działa? Pokazujemy na moto.pb.pl.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: OSZ, FOT. ORGANIC TRANSIT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Elf z jednym koniem zamiast roweru