Elvis mówi inwestorom aloha

opublikowano: 10-01-2016, 22:00

Ikona ma moc uchronienia portfela przed bessą, ale ważne jest, żeby była ikoną popkultury — niekoniecznie Madonną.

Kategoria memorabiliów, czyli różnego sortu pamiątek po znanych postaciach, jest wyjątkowo popularna podczas noworocznych akcji dobroczynnych, ale kojarzenie jej głównie z działalnością zarobkową wcale nie musi być niestosowne.

Pamiątki po Beatlesach również osiągają wysokie wyniki na aukcjach memorabiliów.
Zobacz więcej

Pamiątki po Beatlesach również osiągają wysokie wyniki na aukcjach memorabiliów. Bloomberg

Oceniając jednak takie obiekty w inwestycyjnym kontekście, trzeba mieć na uwadze kilka dodatkowych czynników decydujących o cenie, bo bez znajomości rynku trudno przecież przewidzieć, czy bardziej wartościowa będzie niewyrazista plastikowa zawieszka, którą bożyszcze miało przy sobie przez większość życia, czy szczerozłota bransoleta, która towarzyszyła mu raz, podczas mniej znaczącej gali. Obrót przedmiotami, o których wartości decyduje czasem wyłącznie pochodzenie, rozwinął się w USA do tego stopnia, że instytucje wyspecjalizowane w poszczególnych wąskich rynkach publikują już nawet raporty monitorujące ceny autografów poszczególnych osób.

Analizy dowodzą, jaki wpływ miały plotki na wartość podpisów członków brytyjskiej rodziny królewskiej, jak śmierć Michaela Jacksona przełożyła się na ceny jego kostiumów czy też jak działalność funduszu inwestycyjnego skupującego stroje z teledysków Madonny wpłynęła na ich wyniki aukcyjne.Jeśli diamentowe kolie Elizabeth Taylor i szlafrok Marilyn Monroe stanowiłyby jeden biegun tego rynku, na drugi składałyby się akcesoria nazistowskich zbrodniarzy czy przedmioty związane z Charlesem Mansonem, który okazjonalnie określany jest celebrytą przestępczego światka.

W przypadku podpisów, które są w pewnym sensie ustandaryzowane, znaczenie ma głównie autentyczność i stan zachowania, ale prawdziwym wyzwaniem może się okazać szacowanie wartości obiektów mniej powtarzalnych, takich jak zegarki, instrumenty czy najróżniejsze części garderoby.

Natrafiając na pojedynczą rzecz z takiego zbioru — bluzkę Madonny albo gitarę Presleya — trudno właściwie odnieść się do podanej wyceny,dlatego najlepiej znaleźć w takiej sytuacji jakieś dane, które chociaż trochę ułatwią porównania. Dobrym przykładem jest katalog aukcji z 7 stycznia w Memphis, w którym zaprezentowane zostały różnej wartości rzeczy należące do króla rock and rolla.

Z takiego przeglądu możemy wynieść kilka podstawowych informacji o kolekcjonerskich dobrach, bo wyraźna jest chociażby zależność między szacunkiem wartości a wiadomością, w jakim charakterze znalazła się w posiadaniu właściciela. Liczne elementy biżuterii, którymi Presley mógł obdarowywać szeroki krąg znajomych, zawsze będą miały niższą wartość niż te, którymi zdobił się sam — przy wycenie należy więc wziąć pod uwagę i stopień, w jakimprzedmiot był osobisty, i okoliczności jego użytkowania, a także stan zachowania, wartość materiałów i jakość wykonania.

Najwyższą cenę w katalogu 300-500 tys. USD (1,2-2 mln zł) osiągnęła gitara, na której muzyk grał podczas koncertu Aloha from Hawaii, który za pośrednictwem satelity miał ponadmiliardową widownię. Nawet jeśli więc nie planujemy inwestować w pamiątki po Elvisie, naczelną zasadą, którą ilustruje ten przykład, jest obowiązek dokładnego rozeznania rynku — w przeciwnym razie będziemy ryzykować przypadkowość, jak bohaterowie filmu „Bling Ring” Sofii Coppoli, którzy bez zastanowienia rabują świecidełka, tylko dlatego, że udało im się włamać do domu Paris Hilton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Alternatywne / Elvis mówi inwestorom aloha