EMERYTURA POWINNA MIEĆ WIELE ŹRÓDEŁ
Dobrze by było otrzymywać na emeryturze takiej samej wysokości pieniądze jak podczas aktywnej zawodowo części życia. Idealnie, gdyby pieniędzy było więcej. Dlatego dla naszej przyszłości najważniejsze jest to, z ilu źródeł będziemy wówczas czerpali dochody.
— Ustawa o PPE jest istotną częścią niedocenianej jeszcze reformy systemu zabezpieczeń społecznych.
— Brak możliwości oceny znaczenia III filara wynika moim zdaniem, z tego, że potencjalni klienci, czyli wszyscy przyszli uczestnicy III filara, jeszcze nie są w stanie ocenić przyszłych wyników inwestycyjnych. Nie wiemy również, ponieważ opieramy się tylko na szacunkach, ile będzie wynosiła nasza przyszła emerytura z I i II filara w porównaniu z opłacanymi składkami.
— Zakłada się, że będzie to około 70 proc. ostatniego wynagrodzenia.
— III filar ma więc fundamentalne znaczenie dla ostatecznej kwoty przyszłej emerytury. Dobrze by było rozporządzać na emeryturze podobnymi pieniędzmi, jakimi dysponuje się w aktywnej części życia. Dlatego pozostałe 30-40 proc. stanowi naprawdę istotną część zabezpieczenia emerytalnego.
— W dyskusjach nad nowelizacją ustawy o PPE dominował punkt widzenia twórców reformy, a nie jej uczestników.
— W pracach sejmowej komisji, obok posłów i strony rządowej, brali udział przedstawiciele samorządów zawodowych, środowisk ubezpieczeniowych i TFI. Ostateczne decyzje nie są jednak satysfakcjonujące dla środowiska funduszy inwestycyjnych przede wszystkim ze względu na przyszłych klientów, głównie osób po 50 roku życia, które będą chciały z III filara skorzystać.
Organizacje związkowe zakładów pracy widzą bardzo skomplikowany proces regulowany aż 46 artykułami ustawy, który de facto sprowadza się do systemu ograniczeń i regulacji wydawania własnych pieniędzy przyszłych emerytów. Tak naprawdę mamy odkładać w tym celu własne pieniądze bez żadnych zachęt podatkowych. Tylko pracodawca zyskuje 7 proc. zwolnienia z ZUS. W zamian za to mamy bardzo skomplikowaną procedurę nadzoru rejestracji instrumentów inwestycyjnych III filara.
— Innym mankamentem jest to, że pod nazwą fundusz inwestycyjny znajdują się dwa zupełnie inne produkty.
— Jeden z nich to produkt zdefiniowany przez ustawę o ubezpieczeniach, a drugi zdefiniowany przez ustawę o funduszach inwestycyjnych. Nazywają się tak samo i wprowadzają pewną dezinformację. Prace komisji sejmowej zmierzały do modyfikacji ustawy o PPE i ustawy o ubezpieczeniach. Ostatecznie sformułowano tylko wnioski, które podwyższyły wymagania dla ubezpieczeniowych funduszy inwestycyjnych. Masa majątkowa towarzystwa ma zostać wyłączona z masy upadłościowej. Zostanie również zaostrzony rygor sposobu lokowania aktywów i nałożony obowiązek wyceny jednostek uczestnictwa przynajmniej raz w miesiącu. Ubezpieczyciele będą mieli obowiązek publikowania również składu portfela. Takie bardziej rygorystyczne obowiązki informacyjne są oczywiste dla funduszy inwestycyjnych w rozumieniu ustawy o funduszach inwestycyjnych.
— Dalej jednak nie wiadomo, ile pieniędzy klienta zostanie przeznaczonych na emeryturę, a ile na polisę ubezpieczeniową.
— To prawda, ale jeżeli będzie dokonana publiczna wycena funduszy ubezpieczeniowych zaistnieje możliwość określenia bieżącego i ciągłego kosztu działania funduszu ubezpieczeniowego, zarówno opłaty za zarządzanie rozliczanej z funduszem, jak i kosztów dystrybucji.
— Obowiązki informacyjne nie są jednak tak rygorystyczne, jak w przypadku funduszy inwestycyjnych.
— Fundusz inwestycyjny oferowany przez TFI to nic innego jak możliwość klarownego zarządzania pieniędzmi poszczególnych uczestników i zarządzania ich wpłatami. Mimo że fundusze inwestycyjne w rozumieniu ustawy z 1997 ro`zku posiadają osobowość prawną, to jednak podmiotem jest zawsze klient i jego pieniądze. Dlatego obowiązki sprawozdawcze funduszy inwestycyjnych są rygorystycznie nadzorowane przez KPWiG i stosunkowo prosto przedstawiane klientowi. Natomiast przejrzystość taka wygląda odmiennie w funduszach ubezpieczeniowych.
— Czy dopuszczenie jednej formy zabezpieczenia emerytalnego w zakładzie pracy jest dobrym rozwiązaniem?
— Wielość form oznacza możliwość kilku rozwiązań inwestycyjnych w ramach pracowniczych programów emerytalnych w jednym zakładzie pracy. Za przyszłego emeryta chce jednak decydować rząd. Ponieważ kwestia odpowiedzialności za powodzenie reformy emerytalnej jest trudna do przecenienia, to jej zmniejszenie polega na tendencji do upraszczania jej mechanizmu. W efekcie uważa się, że pracodawcy nie dadzą sobie rady z wielością form i tym samym pozostawia się dotychczasowe rozwiązanie, które siłą rzeczy jest korzystne dla produktów typu ubezpieczeniowego. Jednocześnie nie daje się możliwości wyboru pracownikom, pod hasłem uproszczenia reformy. Dzisiaj już wiadomo, że ostatecznie wygrali spór zwolennicy jednej formy PPE w jednym zakładzie pracy. Czas pokaże, czyja będzie racja.
— Każda z form wymaga jednak innych kosztów.
— Wynika to ze stopnia złożoności tych form. Uruchomienie każdej z nich wymaga innych kosztów administracyjnych. Najtańsze będą PPE tworzone z funduszem inwestycyjnym, natomiast formy ubezpieczeniowe będą, moim zdaniem, droższe.
— Może za produkt oferowany przez zakład pracy i jego zgodność z ustawą powinien odpowiadać pracodawca?
— Pracodawca mógłby spełniać większą rolę, ale przede wszystkim organa administracji państwowej nie powinny wyręczać obywateli w decyzjach dotyczących ich własnych pieniędzy. Mogą zabezpieczać, bo taka jest rola państwa, ale nie ograniczać. Trzeba dać ludziom obiektywną swobodę wyboru.
— Na wybór formy muszą wyrazić zgodę związki zawodowe, co może doprowadzić do dalszego opóźnienia wejścia w życie reformy.
— Konsultacje ze związkami zawodowymi obejmują znacznie szersze spectrum niż tylko sprawy III filara. Jeżeli jest ich kilka to wybierają wspólną reprezentację. Problem jest inny. Związki zawodowe nie dysponują specjalistyczną wiedzą i nie posiłkują się w wystarczającym stopniu zewnętrznymi opiniami. Często przeważa opinia obiegowa nad możliwościami sporządzenia praktycznej oceny oferowanego instrumentu finansowego.
— Kolejną kwestią wymagającą wyjaśnienia są sprawy podatkowe.
— Dochody z umorzenia jednostek w funduszach inwestycyjnych nie są opodatkowane. W przyszłości najpewniej będą tak jak inne dochody kapitałowe. W obecnym systemie podatkowym istnieje również podatkowa nierówność świadczeń osiąganych z likwidacji polisy ubezpieczeniowej i świadczeń uzyskiwanych z umorzenia jednostek funduszy inwestycyjnych w aspekcie podatku od spadków i darowizn. Problem ten został ostatecznie uregulowany po naszej myśli.
— Problemem może być również konwersja składki przy zmianie miejsca pracy.
— III filar tworzy szansę nowej relacji między pracownikiem a pracodawcą. Pracownik ma szansę na dostanie dodatkowego składnika pakietu socjalnego, jaki mogłaby stanowić wpłata podwyższonej składki podstawowej przez pracodawcę. On może zwiększyć tę składkę i w efekcie zachęca tym pracownika do lepszej relacji zawodowej, do lepszej pracy. Jeżeli rozwiąże umowę o pracę, to te pieniądze muszą za nim powędrować. Oznacza to jednak, że będzie musiał zgodzić się na taką formę PPE, którą będzie miał jego nowy pracodawca. Przekazanie tych pieniędzy będzie musiało nastąpić przez kapitalizowanie składki w dotychczasowym pracowniczym programie emerytalnym i rozpoczęcie nowej inwestycji. Natomiast klient będzie zdany na formę, którą zastanie w nowym miejscu pracy.
— Część osób może wybrać więc łatwiejszy sposób zabezpieczenia emerytalnego.
— Jeżeli dojdzie do ustawowego zbiurokratyzowania rzeczywistości, to pieniądze klientów przejdą z III filara do IV, czyli wszystkich innych form: bankowych, kapitałowych i ubezpieczeniowych, które nie wymagają tak skomplikowanej procedury. Może się okazać, że za 7 proc. zwolnienia z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych nie będzie opłacało się ponosić kosztów administracyjno-organizacyjnych. Będzie to oznaczało, że III filar jest niewypałem.