Znaczny wzrost emisji papierów skarbowych w przyszłym roku nie pozostanie bez wpływu na rynek stopy procentowej. Można oczekiwać, że w kolejnych miesiącach przyszłego roku będziemy obserwować proces spłaszczania krzywej rentowności. Przyczyną tego zjawiska z jednej strony będzie spadek krótkoterminowych stóp procentowych, wywołany kontynuowaniem procesu łagodzenia polityki pieniężnej, z drugiej zaś będziemy mieli do czynienia ze wzrostem podaży papierów skarbowych o dłuższych terminach zapadalności.
W planach Ministerstwa Finansów na przyszły rok jest spadek udziału bonów skarbowych w saldzie zadłużenia do 5,8 mld PLN z 9,9 mld w roku 2001. Proces ten będzie miał miejsce również w kolejnych latach, kiedy to resort finansów będzie zainteresowany zmniejszeniem bieżących kosztów finansowania długu i odsunięciem opłat za pożyczony kapitał do roku 2009. W tym bowiem roku przypada spłata ostatniej dużej raty kapitałowej długu zaciągniętego wobec Klubu Paryskiego. Jednocześnie rynki finansowe już od pewnego czasu nie są skłonne podnosić cen obligacji złotowych z obawy przed wpływem łagodniejszej polityki monetarnej na inflację w dłuższym okresie.
Proces ekspansji długu rządowego nie powinien mieć jednak wielkiego wpływu na dostępność i cenę kredytu dla przedsiębiorstw. Efekt wypychania będzie miał charakter ograniczony, właśnie ze względu na dość długie terminy zapadalności papierów skarbowych. Obecnie nawet te polskie przedsiębiorstwa, które mają długookresowe plany inwestycyjne, szukając pieniędzy na ich zrealizowanie nie emitują papierów o tak długim terminie zapadalności denominowanych w złotych.
Większość firm poszukując kapitału na okres dłuższy niż 2-3 lata znajduje go za granicą, gdzie plasowane są emisje obligacji w euro. Tak postąpiły na przykład TP SA czy PGNiG, które spodziewając się wejścia Polski do strefy euro postanowiły obniżyć w ten sposób koszty finansowania swojej działalności. Pozostałe krajowe firmy poszukują kapitału powiązanego z krótkookresowymi stopami rynku pieniężnego i raczej na krótszy okres. Jedyne przedsiębiorstwa, które może dotknąć ekspansja polskiego rządu na rynku długu, to banki i firmy zagraniczne poszukujące kapitału na inwestycje w Polsce. Wśród nich można wymienić takie firmy jak Deutsche Finance BV czy Bayerische Landesbank. Jednak ich udział w finansowaniu działalności przedsiębiorstw w Polsce jest bardzo niewielki.
Planowana na najbliższe lata wielka emisja papierów skarbowych nie powinna mieć również istotnego wpływu na giełdę. Firmy szukające kapitału na rynku akcji będą wciąż w uprzywilejowanej pozycji w relacji do przedsiębiorstw finansujących swoją działalność długiem, a to dzięki korzystnym rozwiązaniom podatkowym. Podnoszą one względną atrakcyjność inwestycji giełdowych przez zwolnienie osób fizycznych z płacenia podatków od dochodów pochodzących z rynku akcji. Zagrożeniem dla tego rynku jest raczej proces obniżania stóp procentowych, który przyciąga na rynek długu kapitał spekulacyjny. Jednak wraz ze stabilizacją stóp procentowych w połowie przyszłego roku, ten rynek przestanie być atrakcyjny dla inwestorów o wyższej skłonności do ryzyka.