Emperia bierze na cel grupę MPT zamiast Ruchu

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2008-08-19 00:00

Emperia na razie rezygnuje z planów wejścia do Ruchu. Woli skoncentrować się na przejmowaniu dwóch innych gigantów.

Handlowy holding negocjuje kolejne przejęcia. Obroty wzrosną o miliardy

Emperia na razie rezygnuje z planów wejścia do Ruchu. Woli skoncentrować się na przejmowaniu dwóch innych gigantów.

Krocząca drogą fuzji i przejęć Emperia Holding przez wielu ekspertów typowana jest na zaczątek polskiego koncernu handlowego. O tym, że nie są to puste słowa, świadczą liczby. Jej sprzedaż ma zbliżyć się w tym roku do 6 mld zł, zysk netto do 100 mln, a nakłady inwestycyjne do 200 mln.

Imperialne plany

Na tym jednak nie koniec. Emperia realizuje dwa projekty, dzięki którym jej przychody powinny zwiększyć się o kolejne miliardy. A to wszystko bez udziału Ruchu, który według doniesień z początku roku miał stać się kolejnym celem Emperii.

— Ruch nie jest dla nas tak atrakcyjny, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Spółka w obecnym kształcie nie absorbuje naszej uwagi — mówi Artur Kawa, prezes i współwłaściciel Emperii, przecinając spekulacje na temat możliwego włączenia się jego firmy do walki o Ruch, m.in. ze Zbigniewem Jakubasem.

Artur Kawa podkreśla, że Emperia byłaby zainteresowana tylko częścią Ruchu (dystrybucyjno-detaliczną), ale już nie jego nieruchomościami. Gdyby więc za jakiś czas spółka została podzielona, to Emperia mogłaby rozważyć przejęcie jej organizacji handlowej. Na razie jednak to wydaje się dosyć odległe. Zresztą Emperia nad tym nie boleje, bo ma pełne ręce roboty przy otwieraniu nowych centrów dystrybucyjnych i sklepów w całej Polsce. Do tego dwoi się i troi w celu przyłączenia kolejnych firm handlowych. Po niedawnym przejęciu firmy Mago z grupy dystrybucyjnej MPT Emperia na cel wzięła także inne spółki z tej mało znanej, lecz dużej organizacji handlowej (ponad miliard złotych rocznej sprzedaży).

— Kilka innych firm z grupy MPT też bardzo by do nas pasowało. Prowadzimy już z ich właścicielami rozmowy w sprawie możliwej konsolidacji — mówi Artur Kawa.

W MPT zrzeszonych jest dziewięć niezależnych firm hurtowych z różnych części zachodniej Polski, m.in.: Pik, Tabo, Łakoć i Polmars.

Lewiatan tuż-tuż

Emperia jest też coraz bliżej długo oczekiwanego przejęcia Lewiatana — największej w Polsce sieci sklepów franczyzowych (2 tys. sklepów, ponad 4 mld zł rocznych obrotów). Przejęła już kontrolę nad czterema regionalnymi spółkami Lewiatana (w sumie jest ich 16) i negocjuje z kolejnymi. Artur Kawa liczy na to, że wkrótce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów da Emperii zielone światło na przejęcie całej sieci. Spodziewa się też, że do końca tego roku giełdowa firma będzie mieć już ponad 50 proc. głosów w Lewiatan Holding, spółce, która jest właścicielem marki Lewiatan i koordynuje zakupy towarów dla sieci. Podpisywane są już stosowne umowy z udziałowcami spółki.

Analitycy z optymizmem więc oceniają perspektywy Emperii.

— W dłuższym terminie można się spodziewać systematycznej poprawy wyników dzięki otwarciom nowych centrów dystrybucyjnych i rozszerzaniu współpracy ze sklepami sieci Lewiatan. Moim zdaniem, to dobrze, że Emperia odkłada na razie plany inwestycji w Ruch. Powinna skoncentrować się na porządkowaniu grupy i rozwoju tego, na czym zna się najlepiej. Biorąc pod uwagę potencjał dalszego rozwoju firmy i poprawy wyników, obecną cenę jej akcji oceniam jako bardzo atrakcyjną — mówi Łukasz Kołaczkowski, analityk Domu Maklerskiego Millennium.