Spółka narzeka na trudne negocjacje z dostawcami. Wszystko przez przeciągającą się sprzedaż ramienia detalicznego.
634,2 mln zł – taki zysk netto wykazała w IV kwartale 2011 r. grupa handlowa Emperia. Większość z tych pieniędzy trafiła do niej z kont konkurencyjnego Eurocashu, który w grudniu zapłacił za Tradis, ramię dystrybucyjne spółki, 1,096 mld zł. Lubelska grupa szykuje się do wypłacenia sutej dywidendy.
- O dywidendzie rozstrzygną akcjonariusze podczas walnego zgromadzenia. W tym roku powinno się ono odbyć szybciej, prawdopodobnie w kwietniu. Spodziewamy się, że większość zysków – o ile nie całość – trafi do akcjonariuszy – mówi Artur Kawa, prezes Emperii.
W 2011 r. jednostkowy zysk Emperii wyniósł 815 mln zł. To 53,9 zł na jedną akcję. Kurs Emperii na GPW to 108,80 zł.
Spółka radziła sobie jednak gorzej z działalnością kontynuowaną – czyli prowadzeniem sieci sklepów detalicznych z supermarketami Stokrotka. Przychody w 2011 r. co prawda wzrosły o 5,26 proc. (do prawie 1,9 mld zł), ale wynik na poziomie EBITDA poszedł w dół o ponad 29 proc. – z 82,1 mln zł do 58,2 mln zł.
- Wyniki w IV kwartale są poniżej oczekiwań. Przy okazji sprzedaży hurtu wzrosły nam koszty operacyjne, a poszukiwanie inwestora dla Stokrotek sprawiło, że producenci i dostawcy niechętnie negocjowali ceny. Dlatego pod koniec roku spadły marże - mówi Artur Kawa.
Emperia – choć deklarowała niegdyś, że sprzedaż ramienia detalicznego zakończy w I kw. tego roku – jest jeszcze daleko od wyłonienia inwestora. Prezes Kawa potwierdza, że spółka ma propozycję utworzenia joint-venture z jedną z polskich sieci supermarketów (nieoficjalnie chodzi o Polomarket), rozmawia też z innymi inwestorami: finansowymi i branżowymi. Iloma – nie wiadomo. Dalej jednak rozwija sieć, w której dziś działa 198 sklepów.
- W ubiegłym roku otworzyliśmy 15 supermarketów. W tym roku plany są podobne – ma ruszyć 15-20 nowych Stokrotek – mówi Artur Kawa.
Zdaniem analityków Emperia może nie dostać za detal 900 mln zł, na które wycenił go zarząd.
- Oczekujemy negatywnego wpływu wyników za IV kwartał na notowania Emperii, zważywszy na słabe wyniki segmentu detalicznego, co stanowi prawdopodobnie powód opóźnienia sprzedaży i może obniżyć oczekiwaną cenę - ocenia Kamil Szlaga, analityk KBC Securities.