Emperia uspokaja inwestorów

MZAT
opublikowano: 2011-12-06 00:00

Bronimy drobnych akcjonariuszy — zapewnia spółka przed walnym.

Na dzisiejszym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Emperii może być gorąco. Głosowane będą zmiany w statucie, które dodadzą sił prezesowi Arturowi Kawie i Piotrowi Laskowskiemu, a osłabią dużych akcjonariuszy. Wszystko, jak zapewnia spółka, w imię interesów drobnych udziałowców. Zarząd lubelskiej spółki chce wprowadzenia trzech zmian. Po ich wprowadzeniu udziałowcy spółki nie będą mogli wykonywać prawa głosu z więcej niż 20 proc. akcji i będą musieli ogłaszać wezwanie po przekroczeniu progu 33 proc. (a nie 66 proc., jak jest teraz). Dodatkowo Artur Kawa i Piotr Laskowski — niezależnie od posiadanych akcji, o ile nie wycofają się całkowicie ze spółki — będą mogli do końca 2013 r. wybierać po jednym członku rady nadzorczej. Przyznane na 24 miesiące uprawnienie ma „zagwarantować stabilne działanie i realizację strategii Emperii”. Proponowane zmiany wywołały konsternację na rynku. Ich uzasadnienia domagało się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Wczoraj Emperia udzieliła oficjalnej odpowiedzi.

„Przy tak rozdrobnionym akcjonariacie posiadanie istotnego udziału w ogóle głosów może umożliwić pojedynczemu akcjonariuszowi lub grupie działającej w porozumieniu wywieranie nadmiernego wpływu na decyzje podejmowane przez walne zgromadzenie, marginalizując tym samym głosy akcjonariuszy mniejszościowych” — głosi oświadczenie spółki. Jednocześnie władze Emperii zapewniają, że nie obawiają się wrogiego przejęcia, lecz jedynie mają na celu „podniesienie atrakcyjności i bezpieczeństwa inwestycji w akcje spółki”. Największymi akcjonariuszami Emperii — poza menedżerami — są fundusze PZU, Aviva i AXA.