Enea będzie wiceliderem

Tylko chwile dzielą poznańską firmę od zostania drugim pod względem wielkości producentem prądu w Polsce. Przejęcie Połańca już wkrótce

„Wkrótce”, „to kwestia dni” — tylko tyle można usłyszeć w Enei i Engie, kiedy pada pytanie o datę ostatecznego przejęcia elektrowni Połaniec. Dat nie podają, ale praca wre. Za 1 mld zł Enea kupuje elektrownię, która jest piątym co do wielkości producentem energii w Polsce, a na dodatek uchodzi za świetnie zarządzaną. To osiem węglowych bloków energetycznych o mocy 225 MW każdy oraz tzw. zielony blok, czyli największy na świecie blok opalany biomasą (współspalaną z węglem).

Kluczowe będzie zintegrowanie Połańca z resztą grupy oraz dokończenie inwestycji, dostosowujących bloki do nowych norm środowiskowych, w tym BAT - mówi Mirosław Kowalik prezes Enei
Zobacz więcej

Kluczowe będzie zintegrowanie Połańca z resztą grupy oraz dokończenie inwestycji, dostosowujących bloki do nowych norm środowiskowych, w tym BAT - mówi Mirosław Kowalik prezes Enei Marek Wiśniewski

Dzięki Połańcowi Enea zwiększy swój udział w krajowej produkcji prądu z 9 proc. do 14 proc. i wyprzedzi Tauron, dotychczasowy numer dwa na krajowym rynku energii. Ponadto Enea liczy na synergie, wynikające choćby z podobieństwa Połańca do Kozienic (elektrownia z portfela Enei). Enea będzie nie tylko większa, ale też bardziej węglowa. Poznańska firma uczestniczy, wspólnie z siostrzaną Energą, w przygotowaniach do budowy bloku węglowego w Ostrołęce, myśli też o zgazowaniu węgla.

Kiedy Enea przejmie Elektrownię Połaniec?

Mirosław Kowalik, prezes Enei: Intensywnie pracowaliśmy, aby wypełnić wszystkie warunki zawieszające, tj. uzyskać pozwolenia ministra energii, prezesów UOKiK i Agencji Nieruchomości Rolnych oraz przeprowadzić konwersję długu Engie Energia Polska na kapitał. Warunki są spełnione, rozpoczęliśmy więc ostatni etap, czyli przejmowanie udziałów. Transakcja jest blisko.

W jaki sposób przejęcie zostanie sfinansowane? Sygnalizował pan kiedyś możliwość udziału partnera w tym przedsięwzięciu.

Pracujemy nad strukturą finansowania transakcji, rozważamy wykorzystanie limitów kredytowych i programów emisji obligacji, skierowanych do polskich instytucji finansowych. Dodatkowo zamierzamy sięgnąć po pieniądze, które pozostały w spółce po pierwszej ofercie publicznej. Jeśli poszukamy partnera, to raczej nastąpi to w przyszłości, po realizacji transakcji.

Analitycy giełdowi, dostrzegając zasoby gotówki zależnej Bogdanki, spekulują, że to ona weźmie na siebie ciężar sfinansowania zakupu Połańca. To możliwe?

Ewentualny udział Bogdanki w tej transakcji był rozważany, ale obecnie nie bierzemy tego wariantu pod uwagę.

Jakie będą państwa pierwsze kroki w Połańcu?

Kluczowe będzie zintegrowanie Połańca z resztą grupy oraz dokończenie inwestycji, dostosowujących bloki do nowych norm środowiskowych, w tym BAT. Poza tym Połaniec to również produkcja zielonej energii w jednym z największych bloków biomasowych na świecie. Regulacje mają duży wpływ na jego rentowność, więc będziemy pracować nad modelem kosztowo- -przychodowym, wykorzystującym krajowy potencjał zaopatrywania w biomasę. Przypomnę, że mamy doświadczenie w zakresie przejęć, a także w integracji nowych podmiotów, czego dowodem jest Bogdanka. Teraz przejmujemy jedną z efektywniejszych elektrowni węglowych w Polsce, dobrze zarządzaną, po gruntownej modernizacji.

Co z dawnym pomysłem, opracowanym jeszcze przez Engie, budowy nowego bloku wytwórczego w Połańcu?

To interesująca propozycja, zwłaszcza ze względu na istniejącą już infrastrukturę. Do rozpatrzenia w niedalekiej przyszłości. Jesteśmy przekonani, że potencjał wydobywczo-wytwórczy elektrowni Kozienice i Połaniec oraz kopalni Bogdanka przyniesie nam nowe możliwości rozwoju.

Enea analizowała zaangażowanie kapitałowe w Katowicki Holding Węglowy, potem — wedle Ministerstwa Energii — miała wesprzeć pieniędzmi połączone PGG i KHW. Ostatnio było o tym ciszej. Czy pomysł żyje?

Pomysł żyje. Takie połączenie, wraz z restrukturyzacją, ustabilizowałoby sytuację w sektorze wydobycia węgla kamiennego. Zwiększyłoby też bezpieczeństwo dostaw surowca, bo KHW jest od lat jednym z naszych dostawców.

Była mowa o zaangażowaniu Enei w KHW na poziomie 350 mln zł. To aktualne?

Mam nadzieję, że projekt zmaterializuje się zgodnie z przyjętym planem.

Jeśli dobrze liczę, to w PGG, powiększonej o KHW, Enea będzie siódmym akcjonariuszem, obok PGE, Energi, PGNiG, PFR, TF Silesia i Węglokoksu. Czy w takiej sytuacji można mieć nadzieję na efektywną kontrolę nad zainwestowanymi pieniędzmi?

Każdy z inwestorów jest zainteresowany sukcesem i na pewno będzie właściwie sprawował kontrolę nad zainwestowanym kapitałem. Zgodnie z biznesplanem, powiększona PGG powinna przynieść zwrot z inwestycji.

Enea jest uczestnikiem konsorcjum starającego się o przejęcie polskich aktywów francuskiego koncernu EDF. Wiceminister Grzegorz Tobiszowski wspominał, że do podpisania umowy może dojść w drugim kwartale. Co da taka transakcja?

Jesteśmy w fazie badania aktywów EDF. Zwróciłbym uwagę na fakt, o którym niewiele osób pamięta — EDF to m.in. elektrociepłownie charakteryzujące się stabilnymi przychodami i wynikami finansowymi. Traktujemy to jako kolejną szansę biznesową.

Enea myśli też o budowie nowatorskiego bloku zgazowującego węgiel. To realne?

Pracujemy nad studium wykonalności. To nie jest łatwy projekt, wymaga od nas wybrania odpowiedniej technologii i modelu biznesowego. Chcemy zaangażować polskie instytuty naukowe oraz inżynierów, którzy dysponują wiedzą ekspercką. Może to być prawdziwy skok technologiczny, pozwalający wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Powstały gaz syntezowy mógłby być wykorzystywany nie tylko do wytwarzania energii elektrycznej, ale też do produkcji paliw ciekłych, metanolu czy wodoru. Mając w kraju tak duże pokłady węgla, powinniśmy tę szansę wykorzystać.

Dużo pracy przed Eneą, a zarobki zarządu będą mniejsze. W połowie grudnia akcjonariusze Enei przyjęli nowe reguły dotyczące wynagrodzeń zarządu i rady nadzorczej. Czy rada nadzorcza zmieniła już panu kontrakt?

Tak, nasze wynagrodzenia są już ustalone według nowych zasad. [FOT. WM]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy