Enea i e.dis będą działać wspólnie

Agnieszka Berger
26-02-2003, 00:00

W najbliższych dniach poznańska Enea podpisze porozumienie o współpracy z niemieckim dystrybutorem energii e.dis, należącym do grupy E.ON. Pojawiły się już spekulacje, że to przymiarki koncernu z Niemiec do udziału w prywatyzacji wielkopolskiej spółki dystrybucyjnej.

List intencyjny o przyszłej współpracy między Eneą (powstałą w styczniu wskutek konsolidacji pięciu spółek dystrybucyjnych), a sąsiadującą z nią przez granicę firmą e.dis ma być w najbliższym czasie podpisany przez zarządy obu firm. Według Jerzego Gruszki, prezesa Enei, porozumienie przełoży się w przyszłości m.in. na wspólne przedsięwzięcia inwestycyjne.

— Możemy np. zaangażować się wspólnie w energetykę rozproszoną. Porozumienie będzie też prawdopodobnie przewidywało współpracę w zakresie przejmowania od miast i gmin oraz eksploatacji sieci ciepłowniczych, gazowych i wodno-kanalizacyjnych. Wkrótce spotkamy się, żeby skonkretyzować zapisy — zapowiada Jerzy Gruszka.

Nie ma wątpliwości, że między współpracującymi sieciami dystrybucyjnymi, które sąsiadują ze sobą na blisko 200 km naszej zachodniej granicy, dojdzie w przyszłości do wymiany energii.

— Na razie możliwości wzajemnego przesyłu są minimalne, rozważamy jednak wspólną rozbudowę infrastruktury przesyłowej i wymianę energii między lokalnymi rynkami — twierdzi prezes Enei.

W dłuższej perspektywie powiązane sieci mogą umożliwić transgraniczny przesył prądu na większą skalę. Może to być dla niemieckiego koncernu E.ON, właściciela e.dis, szansa na międzynarodowy handel energią. Nawiązanie ścisłej współpracy z Eneą można też interpretować jako przymiarkę Niemców do udziału w prywatyzacji wielkopolskiego dystrybutora, który powinien pójść pod młotek wkrótce po sprzedaży północnej grupy G-8.

E.ON z naturalnych względów już od dawna interesuje się przedsiębiorstwami działającymi w zachodniej Polsce. Kilka lat temu kręcił się m.in. wokół Zespołu Elektrowni Dolna Odra, zlokalizowanego na obszarze sieci dawnej Energetyki Szczecińskiej, wchodzącej dziś w skład Enei. W Dolnej Odrze Niemcy rozważali nawet budowę dużego bloku gazowego, jednak ze względu na istniejącą nie tylko w Polsce nadwyżkę mocy produkcyjnych plany trafiły do szuflady.

E.ON nie będzie z pewnością jedynym starającym się o Eneę. Zainteresowanie udziałem w jej prywatyzacji sygnalizują także Francuzi z Electricite de France (EDF). Dalkia, spółka z grupy EDF, zaprosiła wielkopolskiego dystrybutora do współpracy w przetargu na poznańskie elektrociepłownie. Firmy skierowały nawet do ministra skarbu list intencyjny w tej sprawie, jednak Jerzy Gruszka zastrzega, że jego firma jest gotowa towarzyszyć w tym przedsięwzięciu także konkurentowi Dalkii — niemieckiemu Stadtwerke Leipzig.

— Porozumienie z e.dis nie będzie jedynym. Podobne zamierzamy podpisać także z innymi rynkowymi partnerami Enei — dodaje Jerzy Gruszka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Enea i e.dis będą działać wspólnie