Czytasz dzięki

Enea ma plan zmian

Państwowa firma energetyczna będzie szukała partnerów do potężnych inwestycji. Postawi na źródła zielone i gazowe.

W piątek akcje Enei taniały, co niektórzy analitycy uznawali za przesadnie negatywną reakcję na opublikowanie nowej strategii. W poniedziałek, kiedy zarząd energetycznej firmy przedstawiał szczegóły, akcje rosły.

Partner zdejmie ciężar

Ciężarem, który w piątek zaważył na spadkach, były zapowiedziane przez Eneę inwestycje. Do 2035 r. mają wynieść 64 mld zł. W poniedziałek prezes Mirosław Kowalik doprecyzował jednak, że część planów Enea będzie realizować z partnerami biznesowymi i technologicznymi. Ma to się odbywać w formule project finance, co będzie oznaczało, że bilans firmy nie będzie obciążony.

W formule współpracy z partnerem Enea buduje już wart 6 mld zł blok węglowy Ostrołęka C. Współinwestorem jest tam Energa, czyli siostrzana państwowa spółka, a zaangażowanie Enei w tę inwestycję ma wynieść maksymalnie 1 mld zł. Głośne są ostatnio spekulacje na temat przyszłości tego bloku, którego rentowność będzie pod presją zaostrzającej się unijnej polityki klimatycznej.

— Projekt idzie zgodnie z harmonogramem — mówił Mirosław Kowalik.

Odpowiedzią Enei na zieloną presję jest zapowiedź inwestowania w odnawialne źródła energii. — Zwrot z takich inwestycji jest już atrakcyjny — tłumaczył Mirosław Kowalik.

Gaz zastąpi węgiel

Nie będzie to proste, bo dziś źródła konwencjonalne odpowiadają za ponad 90 proc. produkcji energii poznańskiej grupy. Ich udział ma jednak spaść w 2035 r. do 40 proc. Zielona energia będzie wówczas stanowić — według prognozy Enei — jedną trzecią produkcji. Zwrot nie będzie też tani, bo transformacja aktywów pochłonie 22 mld zł, a inwestycje w OZE prawie 15 mld zł.

Ważnym elementem transformacji będzie zastępowanie bloków węglowych gazowymi. Takie inwestycje przewidziano w Kozienicach, a pierwszy blok gazowy ma powstać w 2029 r. Docelowo źródła gazowe mają stanowić aż 27 proc. portfela produkcyjnego Enei w 2035 r.

Pojawi się zagranica

Zaskakującym elementem strategii Enei jest plan wyjścia ze sprzedażą energii za granicę.

— Będziemy badać rynki sąsiednie. Będziemy to robić rozsądnie, krok po kroku — powiedział Mirosław Kowalik.

Podobne plany Enea ma wobec zależnej Bogdanki, czyli kopalni węgla na Lubelszczyźnie. Ma szukać zagranicznych rynków zbytu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane