Energetyka chce odrabiać straty

Agnieszka Berger
opublikowano: 2000-03-30 00:00

Energetyka chce odrabiać straty

Nie sprawdził się czarny scenariusz, według którego ubiegłoroczny deficyt sektora elektroenergetycznego miał sięgnąć 2,5 mld zł. Według Urzędu Regulacji Energetyki, w 1999 r. branża zarobiła brutto 937 mln zł. Mimo to nadal jest niedoinwestowana.

Według URE, w 1999 r. producenci energii elektrycznej zarobili na jej sprzedaży brutto blisko 1,1 mld zł. Gorzej wiodło się spółkom zajmującym się dystrybucją i przesyłem energii. Ich łączny zysk brutto z działalności podstawowej wyniósł tylko 89 mln zł.

Przyczyną takich rozbieżności są kontrakty długoterminowe zobowiązujące Polskie Sieci Elektroenergetyczne do zakupu energii od wytwórców po z góry ustalonych, zwykle bardzo wysokich cenach. Negatywne skutki wieloletnich umów odczuły przede wszystkim spółki dystrybucyjne i PSE, pozytywne zaś — producenci energii. Beneficjenci kontraktów musieli jednak wyższymi przychodami pokryć znaczne koszty finansowe związane z prowadzonymi w poprzednich latach inwestycjami. Zysk brutto producentów energii z całokształtu działalności wyniósł w 1999 r. 423 mln zł, podczas gdy przesył i dystrybucja zarobiły 515 mln zł.

Zdaniem Leszka Juchniewicza, prezesa URE, branża elektroenergetyczna wciąż jest niedoinwestowana. Nie ma jednak szans na odrobienie wszystkich zaległości w 2000 r.

— Od 1993 r. ceny energii rosły szybciej niż inflacja, jednak za podwyżkami krył się głównie wzrost podatku VAT. W rezultacie przychody firm energetycznych realnie spadały. Po zniesieniu cen urzędowych przedsiębiorstwa chciałyby natychmiast odzyskać utracone pieniędze. URE nie może jednak zgodzić się na tak znaczne podwyżki — mówi Leszek Juchniewicz.

Kierowany przez niego urząd zatwierdził w tym roku tylko trzy z spośród 33 taryf złożonych przez spółki dystrybucyjne. Według nowego cennika energię mogą sprzedawać zakłady energetyczne z Zielonej Góry, Tarnowa i Wałbrzycha. Tzw. ceny wskaźnikowa w zatwierdzonych taryfach są wyższe od ubiegłorocznych o 12,3 proc. dla Tarnowa i o 10 proc. w przypadku Zielonej Góry i Wałbrzycha. Taryfy pozostałych zakładów URE odesłał do poprawek.