Zachodzące w branży energetycznej zmiany, takie jak konsolidacja firm, uwolnienie rynku, zmuszają firmy do wdrażania najnowszych rozwiązań IT.
Energetyka w Polsce znajduje się na etapie radykalnych zmian własnościowych i organizacyjnych. Przy odpowiednim wykorzystaniu rozwiązań informatycznych szanse na sukces rynkowy firm z branży są większe.
— W praktyce trudno sobie wyobrazić współczesną energetykę bez technologii informatycznych i teleinformatycznych — mówi Wojciech Ostrowski, dyrektor w firmie Innsoft.
W sektorze energetycznym wdraża się podobne rozwiązania jak w innych informatyzowanych branżach. Konkretne innowacje zależą od części sektora, w których są wprowadzane.
— W firmach zajmujących się dystrybucją energii elektrycznej kluczowe są rozwiązania do zarządzania siecią przesyłową, sterowania nią, a także usprawniające relacje z klientami. Do tych ostatnich zalicza się systemy billingowe, wydruków masowych oraz tzw. contact center — wylicza Grzegorz Widera, solutions manager z firmy Lumena.
Całe zaplecze, czyli szeroko rozumiane wsparcie działalności podstawowej, to takie rozwiązania, jak systemy GIS, ERP, poczty elektronicznej czy portale korporacyjne — które cieszą się coraz większą popularnością — oraz systemy zarządzania infrastrukturą informatyczną itd.
— Każdy obszar działalności energetyki jest wspomagany informatycznie. Wszystkie obszary wymagają najnowocześniejszych platform sprzętowych, działających wydajnie i bardzo dostępnych — dodaje Wojciech Ostrowski.
W przypadku złożonych struktur organizacyjnych bardzo ważną rolę odgrywają zintegrowane systemu zarządzania. Sprostanie wszystkim tym potrzebom możliwe jest tylko dzięki poważnym inwestycjom w informatyzację.
— Wiążą się one z nakładami finansowymi, czasowymi i organizacyjnymi. Bez zintegrowanych rozwiązań informatycznych bardzo trudne jest pełne wykorzystanie efektów, jakie powinna przynieść konsolidacja grup energetycznych, tylko porównywalna, wiarygodna i bieżąca informacja pozwala na podejmowanie prawidłowych decyzji zarządczych — twierdzi Marcin Taranek, prezes IFS Poland .
Informatyzacja sektora to także stworzenie odpowiedniej infrastruktury teleinformatycznej. Konsolidowane jednostki oddalone są od siebie często o kilkaset kilometrów.
— Sprawne działanie rozwiązań informatycznych wymaga stworzenia sieci rozległych (WAN), którym stawiane się wysokie wymagania dotyczące bezpieczeństwa, niezawodności i przepustowości. Na potrzeby grup powstają centra serwerowe, jakie wcześniej można było spotkać tylko w bankach czy firmach telekomunikacyjnych — opisuje Marcin Taranek.
Informatyczny lider
Pod względem jakości i powszechności stosowanych rozwiązań Polska bardzo dobrze wypada na tle innych krajów naszego kontynentu. Stopień informatyzacji branży energetycznej jest bardzo wysoki.
— Praktycznie nie ma w naszym kraju branży bardziej zaawansowanej informatycznie od energetyki — ocenia Wojciech Ostrowski.
W dodatku, jak przekonuje Marcin Taranek, są to rozwiązania najwyższej jakości.
Systemy do kontaktów z klientami i kooperantami są już praktycznie wdrożone w całej branży energetycznej. Na zapleczu firm są wciąż wprowadzane. Jednak nawet rozwiązania już stosowane muszą ulegać ciągłym modyfikacjom.
— Wszystkie przedsiębiorstwa dystrybucji energii elektrycznej mają systemy typu SCADA i billingowe. Jednak wymogi prawa unijnego nakładają na te firmy nowe wymagania, a w konsekwencji zmuszają do zmian w ich aktualnie wykorzystywanych systemach informatycznych. Czy firmy są na te zmiany przygotowane? Raczej nie — twierdzi Grzegorz Widera.
Najbardziej rozpowszechnionymi rozwiązaniami są systemy sterowania siecią, poczty elektronicznej, zarządzania infrastrukturą informatyczną oraz ERP. Wśród rozwiązań bardziej specjalistycznych, powszechnie stosuje się hurtownie tematyczne i systemy pomiarowe dla dużej liczby odbiorców. Problemem jest konfiguracja wdrożonych rozwiązań, często nie są one ze sobą kompatybilne.
— W Polsce większość przedsiębiorstw energetycznych od dawna inwestowała w IT. Często jednak były to rozwiązania rozproszone, nie zintegrowane, co utrudniało proces wymiany informacji wewnątrz przedsiębiorstwa. Napotykano także przeszkody w zapewnieniu właściwej obsługi serwisowej oraz dalszego rozwoju produktu — twierdzi Marcin Taranek.
Nadchodzi wolny rynek
Wiele zmian na rynku rozwiązań informatycznych dla energetyki szykuje się w związku z otwarciem rynku. Od lipca 2007 r. klient będzie mógł wybrać dowolnego dostawcę prądu. To nie lada wyzwanie dla informatyków wdrażających nowe rozwiązania.
— W energetyce dystrybucyjnej wobec otwarcia rynku i powszechnej realizacji zasady TPA (każdy klient może wybrać dostawcę energii elektrycznej w dowolnym miejscu w kraju), większość systemów billingowych wymagać będzie poważnych zmian w celu ich dostosowania do tych regulacji prawnych i nowej sytuacji biznesowej — mówi Grzegorz Widera.
Choć do wprowadzenia nowych regulacji pozostał tylko rok, nie ma jeszcze do nich rozporządzeń wykonawczych.
— Konieczne będzie dokonanie zmian w oprogramowaniu oraz wdrożenie ich w bardzo krótkim czasie, a to zapewne wpłynie na podniesienie cen aplikacji i usług — dodaje Grzegorz Widera.
Będzie to bardzo korzystne dla firm, które są w stanie dostarczyć rozwiązania informatyczne dla firm sektora.
— Zmiany zachodzące wskutek konsolidacji branży, wprowadzenia nowego prawa, a zwłaszcza konieczności wydzielenia operatorów systemu dystrybucyjnego i pełnego uwolnienia rynku, są najistotniejsze w przypadku systemów billingowych i pomiarowych — mówi Wojciech Ostrowski.
Te przemiany już się w Polsce zaczęły. Dzisiejsze potrzeby informatyczne branży energetycznej wynikają z procesu konsolidacji, to on napędza rynek.
Koncentracja-konkurencja
Firmy energetyczne mogą przebierać w ofertach dostawców rozwiązań informatycznych.
— W zasadzie żaden dostawca nie osiągnął pozycji monopolistycznej. Z kolei liczba przedsiębiorstw energetycznych na rynku powoduje, że każdy ma szansę znaleźć klienta na swoje rozwiązania — twierdzi Grzegorz Widera.
Przyszłość branży elektroenergetycznej to konkurencja między skonsolidowanymi przedsiębiorstwami. Zacznie się walka o klienta. Spółki będą inwestować w narzędzia informatyczne, umożliwiające wszechstronną, wielopoziomową analizę ekonomiczną, badanie ryzyka, szeroki zakres prognozowania — zwłaszcza cen.
— Będą potrzebowały większej ilości przetworzonych informacji, podanych szybko i w przejrzystej formie. Systemy informatyczne dla energetyki powinny sprostać nowym zadaniom, jak np. obsługa handlu emisjami, rozliczenie energii ze źródeł odnawialnych czy giełdy energii i wspólne rozliczanie wielu odbiorców (np. dla firmy Tesco, która chce kupować grupowo prąd dla wszystkich swoich sklepów) — twierdzi Marcin Taranek.
Wciąż będzie rosło zapotrzebowanie na nowe rozwiązania ERP, CRM i BI.
— Dodatkowo elektrownie potrzebują unowocześnienia infrastruktury teleinformatycznej, wspierającej produkcję energii, związanej z urządzeniami technicznymi (oprogramowanie do zbierania i analizowania danych o produkcji energii, pomagające w sferze operacyjnej) — twierdzi Marcin Taranek.
Jak podsumowuje Wojciech Ostrowski, przed dostawcami oprogramowania jest zarówno olbrzymia szansa jak i duże zagrożenie.