W tym okresie był też wyraźnie lepszy od WIG, co w ostatnich latach niemal się nie zdarzało. Zdaniem Kamila Kliszcza, analityka mBanku, po olbrzymiej przecenie w latach 2015-16 są wreszcie powody do przeważania polskich spółek energetycznych w średnim terminie, biorąc pod uwagę nadal pozytywne perspektywy dla rynku krajowego i lepszy sentyment dla sektora na świecie.

„Dzięki udanym transakcjom przejęć w ramach rządowego programu repolonizacji i biorąc pod uwagę rosnące oczekiwania zysków, uważamy, że krajowa energetyka może zmniejszyć duże dyskonto, przy jakim jest handlowana względem europejskich spółek energetycznych na wskaźnikach EV/EBITDA” — napisał Kamil Kliszcz w raporcie na temat branży. Ekspert najbardziej poleca akcje PGE, których cenę docelową podniósł z 10,63 do 14,46 zł. Rekomendacje „trzymaj” obowiązują natomiast dla Enei, Energi i Tauronu.
Ich wyceny zostały podniesione o 16-43 proc. Rekomendacje Kamila Kliszcza nie odbiegają wymową od wydawanych w ostatnich tygodniach przez innych analityków. Od początku maja pojawiło się 19 rekomendacji dla czterech państwowych spółek z sektora.
Cztery są pozytywne (w tym dwie dla PGE), aż trzynaście to „neutralnie” lub „trzymaj”, a tylko dwie — „sprzedaj”. Obie dotyczą walorów Tauronu, który w energetycznym kwartecie ma najmniejszy potencjał dywidendowy.