Największy z niezależnych dostawców prądu dopina konsorcjum doradców, które ma go przygotować do debiutu na warszawskiej giełdzie. Dowiedzieliśmy się, że oferującym ma być Dom Inwestycyjny Investors, który pisze już prospekt emisyjny. — Trwają prace nad rozmaitymi scenariuszami — mówi jedynie Piotr Ostaszewski, prezes Energii dla Firm (EdF).

„Energetyka” odstrasza
EdF od dawna myśli o pozyskaniu kapitału zewnętrznego,choć w zeszłym roku firma skłaniała się raczej ku inwestorowi, który kupi pakiet kontrolny od Roberta Zagożdżona, właściciela firmy. Dla inwestorów giełdowych oferta może być o tyle ciekawa, że zgłosi się do nich lider wśród tych, którzy podgryzają pozycję energetycznych koncernów i korzystają na tym, że coraz więcej firm i osób zmienia sprzedawcę energii elektrycznej (ok. 10 tys. gospodarstw domowych miesięcznie, a wśród firm — ponad 2 tys. podmiotów miesięcznie).
Biznes EdF polega na tym, że firma kupuje energię na Towarowej Giełdzie Energii w cenach hurtowych, a następnie sprzedaje ją odbiorcom końcowym, głównie małym i średnim firmom. Ma 42 tys. klientów, z czego ok. 30 tys. to firmy. Zniechęcić inwestorów może jednak hasło „energetyka”.
— Inwestorzy giełdowi nie są w tej chwili wielkimi fanami energetyki, a szukają firm silnie wzrostowych. EdF prowadzi jednak działalność niszową, więc może znaleźć chętnych na akcje, choć nie będzie to zapewne długa kolejka. Pozytywnym sygnałem, zachęcającym do inwestycji, może być ewentualne powodzenie sprzedaży obligacji przez Duon [podobna spółka, notowana już na giełdzie — red.] — zauważa Marek Buczak, dyrektor w Quercus TFI.
Duon da porównanie
EdF nie ujawnia, ile pieniędzy chce pozyskać, ale o planach prezes mówi chętnie. — Strategia zakłada rozwój działu handlowego, rozwój sprzedaży gazu, a także wprowadzenie usługi obejmującej zarządzanie zużyciem energii, a w ramach tego np. instalowanieurządzeń fotowoltaicznych — mówi Piotr Ostaszewski. Rozwijając ramię gazowe, EdF upodobni się do Duonu, który sprzedaje dziś głównie i, w mniejszym stopniu, energię elektryczną. Też celuje głównie w średnie i małe firmy.
— Sprzedaż gazu to działalność kapitałochłonna, co wynika z wymogów dotyczących rozmaitych zabezpieczeń. Szacujemy, że sprzedaż tzw. paska 10 MW wymaga od sprzedawcy gazu wyłożenia ponad 2 mln zł. Niedziwne więc, że EdF może chcieć zwiększyć kapitał obrotowy na ten cel — mówi Krzysztof Noga, wiceprezes Duonu.
Przykład Duonu może akurat ostatnio zachęcać do inwestowania w sprzedawców prądu i gazu. W ostatnim roku kurs zyskał ponad 70 proc., a w ostatnich trzech latach — ponad 300 proc.