Energia podrożeje

Emil Górecki
opublikowano: 2006-11-22 00:00

Trzeba się spodziewać wzrostu cen energii, bo w Unii jest ona droższa, a energetyka potrzebuje inwestycji — uważają eksperci.

Eksperci z branży energetycznej zaproszeni wczoraj przez „Puls Biznesu” dyskutowali o stanie energetyki i gazownictwa, prognozach i swoich planach. Wystąpienia zdominowała tematyka prawna, bo w tej dziedzinie jest bowiem najwięcej do zrobienia. Okazją jest planowana zmiana dotychczasowego prawa energetycznego. Eksperci rozważali, w jakim kierunku powinny iść nowe przepisy.

— Liberalny kierunek przyjęły państwa skandynawskie. Dlatego dziś ich ceny są zbliżone do rynkowych, co nie znaczy, że wyższe niż w innych krajach. Cały system szybko reaguje na zmiany na rynku. Alternatywny dla niego jest silnie regulowany system rosyjski, zatrudniający pół miliona urzędników. Koszt jego obsługi to już kilkanaście procent ceny energii elektrycznej — mówił Stanisław Poręba, dyrektor działu energii i paliw holdingu BOT Górnictwo i Energetyka.

Jednym z głównych problemów przedsiębiorców z branży energetycznej jest wprowadzenie do polskiego prawodawstwa tzw. europejskiej dyrektywy energetycznej z 2003 r. Nakazuje ona, aby podatek akcyzowy płacił nie producent, lecz odbiorca końcowy. Uregulowania te powinny były wejść w życie już od początku 2006 r.

— Możliwe, że producenci, którzy od początku roku płacą akcyzę, wystąpią do budżetu państwa o jej zwrot. Może to spowodować duże wydatki, zwłaszcza że nie ma jak obciążyć za ten czas akcyzą odbiorców. Problem wynikł z niedopełnienia obowiązków przez legislatywę — tłumaczył Mirosław Michna, partner w dziale doradztwa podatkowego KPMG.

Zaproszeni eksperci z branży zgodzili się, że należy się spodziewać wzrostu cen energii. Wskazuje na to choćby porównanie cen w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Ale nie tylko — infrastruktura wytwórcza i przesyłowa w Polsce wymaga dużych inwestycji, zwłaszcza z zakresu ochrony środowiska. Przedsiębiorcy chcą rozwiązać dotychczasowe umowy długoterminowe, bo nie odpowiadają one dzisiejszym relacjom rynkowym. Postępuje też konsolidacja pionowa i zwiększają się obciążenia podatkowe.

— Biorąc pod uwagę polską siłę nabywczą, w stosunku do sąsiednich krajów nasza energia jest dość droga. I wszystko wskazuje na to, że jeszcze będzie drożała — uważa Andrzej Modzelewski, główny menedżer ds. zarządzania i energii w Stoenie.

Więcej gazu

Polska systematycznie zwiększa wydobycie gazu ziemnego. W 2008 r. ma ono sięgnąć 5,5 mld m. sześc. w przeliczeniu na gaz wysokometanowy. Według Tomasza Jaskólskiego, dyrektora departamentu eksploatacji złóż Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) Polska ma ogromne możliwości magazynowania gazu. Ich poziom sięga powyżej 30 mld m sześc., czyli dwa razy więcej niż roczne krajowe zużycie.

— Nasze magazyny zdały swój pierwszy poważny egzamin zimą tego roku. Dzięki zgromadzonym zasobom udało się zapewnić dostawy mimo silnych mrozów i ograniczenia dostaw gazu ze wschodu — tłumaczył Jaskólski.

Ministerstwo pracuje

Dywersyfikacja dostaw gazu i ropy jest ważnym ogniwem bezpieczeństwa energetycznego kraju. Importujemy prawie 70 proc. gazu ziemnego i 93 proc. ropy naftowej z Rosji. Rafał Miland, zastępca dyrektora departamentu ropy i gazu w resorcie gospodarki referował plany.

— Rząd chce zapewnić dostawy gazu po jednej trzeciej z Rosji, krajów Unii Europejskiej i zasobów krajowych. Trzeba promować gaz jako paliwo ekologiczne i alternatywne wobec ropy i węgla. Nasze rafinerie są przystosowane do przerabiania takiego rodzaju ropy, jaki kupujemy w Rosji. Dlatego trudno jest znaleźć dostawcę z podobnym gatunkiem. Rafinerie co prawda zaczęły się przystosowywać do przerobu innych rodzajów, ale to będzie długotrwały proces — mówił Rafał Miland.

Paliwo z rzepaku

Biopaliwa były w Polsce stosowane od dawna, jednak największa dyskusja wybuchła przy pracach nad ustawą w 2003 r. Dziś stosowanie biokomponentów nie budzi już takich emocji. Ich produkcja jest dziś ciągle droższa niż produkcja zwykłego paliwa, dlatego potrzeba systemu zachęt i nakazów.

— Gdy produkcja biopaliw stanie się opłacalna, będzie za późno za zaczynanie prac nad nimi. Dlatego ważne jest, by stymulować ich rozwój poprzez zwolnienia z akcyzy oraz obowiązek mieszania ich z tradycyjnym paliwem — mówił Maciej Powroźnik, szef biura analiz rynkowych Grupy Lotos.

Możesz zainteresować się również: