Energoaparatura szuka inwestora branżowego
Zarząd Energoaparatury ma jeszcze w lipcu przedstawić radzie nadzorczej weryfikację programu restrukturyzacji firmy. Wiadomo już, że spółka chce obniżyć koszty funkcjonowania, m. in. poprzez zbycie zbędnych aktywów i redukcję około 20 proc. załogi. Myśli też o pozyskaniu inwestora branżowego. Wiele wskazuje na to, że może nim zostać giełdowa Elektrobudowa.
Notowana na rynku równoległym GPW spółka Energoaparatura z Katowic, oferująca usługi w zakresie aparatury kontrolno-pomiarowej i automatyki oraz prac elektrycznych i teletechnicznych, poszukuje inwestora branżowego.
Partner tylko krajowy
— Jest kilku potencjalnych kandydatów, z którymi prowadzimy rozmowy. Na obecnym etapie mogę jedynie ujawnić, że są to wyłącznie firmy krajowe — zastrzega Piotr Augustyniak, prezes Energoaparatury z Katowic.
Przyznaje on, że w interesie Energoaparatury jest jak najszybsze pozyskanie inwestora. Wiadomo, że wcześniej spółka prowadziła negocjacje z austriacką firmą VA Tech Elin EBG, posiadającą obecnie 9,95 proc. akcji Energoaparatury, która jednak nie zdecydowała się na zwiększenie tego pakietu. Wiele wskazuje na to, że inwestorem branżowym Energoaparatury może zostać notowana na GPW spółka Elektrobudowa z Katowic, specjalizująca się w projektowaniu i produkcji urządzeń elektroenergetycznych, pomiarach pomontażowych oraz rozruchu na obiekcie.
Wcześniej zarząd Elektrobudowy zadeklarował też, że rozważa możliwość przejęcia innego podmiotu z tej branży. Celem zabiegu miałoby być zwiększenie potencjału Elektrobudowy.
Wiadomo, że pakiety akcji w obu firmach posiadają te same fundusze — zarządzane przez Enterprise Investors. Do EI, poprzez Polish Private Equity Fund I, Polish Private Equity Fund II oraz Polish-American Enterprise Fund, należy ponad 40 proc. akcji Energoaparatury oraz ponad 24 proc. walorów Elektrobudowy (poprzez Polish Private Equity Fund I oraz Polish Private Equity Fund II). Może on zatem dążyć do konsolidacji Elektrobudowy i Energoaparatury. W Elektrobudowie również dobiega końca restrukturyzacja, polegająca na wdrażaniu programu obniżki kosztów stałych, które firma zamierza zmniejszyć o 35 proc. i kosztów zmiennych, które firma zamierza zredukować o 15 proc. Zdaniem zarządu Elektrobudowy, cel ten powinien zostać osiągnięty do połowy 2002 r. Plan zakłada też wypracowanie w 2001 r. 18,3 mln zł zysku przy przychodach rzędu 330 mln zł.
Konieczne zmiany
Do zadań inwestora branżowego w Energoaparaturze miałoby należeć m. in. pokrycie kosztów restrukturyzacji. Program sanacji, polegający na systematycznym ograniczaniu kosztów działalności poprzez redukcję kosztów stałych oraz poprawę rentowności kontraktów montażowych, został przyjęty już w marcu 2001 r. przez radę nadzorczą spółki. Obecnie, nowy zarząd firmy prowadzi jednak prace nad jego weryfikacją. W nowej wersji, ma on zostać przedstawiony RN Energoaparatury jeszcze w lipcu. Wiadomo już jednak, że zmiany mają dotyczyć przede wszystkim kadry firmy. Według wstępnych planów, załoga, licząca obecnie prawie 530 pracowników, ma zostać zredukowana o co najmniej 20 proc. Nastąpić ma również obniżenie kosztów związanych z administracją oraz zbycie zbędnego majątku firmy: hal poprodukcyjnych i obiektów rekreacyjno-wypoczynkowych.
— Naszym celem jest doprowadzenie w ciągu kilku miesięcy do stabilizacji finansowej firmy — wyjaśnia Piotr Augustyniak.
Jego zdaniem, restrukturyzacja ma pochłonąć w 2001 r. około 2 mln zł.
Ujemny wynik
W 2000 r. Energoaparatura odnotowała ujemny wynik finansowy, wynoszący 6,4 mln zł, przy przychodach wysokości 49,0 mln zł. Tendencja ta utrzymuje się od 1999 r. Również w pierwszym kwartale 2001 r. spółka poniosła stratę rzędu 1,7 mln zł, przy przychodach wysokości 11,7 mln zł.
— Sytuacja na rynku budowlano-montażowym znacznie się pogorszyła. Energoaparatura pracuje głównie na rzecz firm sektora przemysłowego: energetycznego i chemicznego. Spadek przychodów spółki jest wynikiem zmniejszenia się dynamiki inwestycji modernizacyjnych w tych sektorach, co wiąże się z prowadzoną prywatyzacją i restrukturyzacją branży. Ujemny wynik finansowy za I kwartał 2001 r. jest efektem wciąż niezadowalającego poziomu kosztów prac montażowych oraz prowadzonych działań restrukturyzacyjnych — tłumaczy Piotr Augustyniak.
Portfel zamówień Energoaparatury na 2001 r. jest już wypełniony w 75 proc. Obecnie firma realizuje ponad 100 kontraktów o zróżnicowanej wartości.
Branża budowlana
Początki Energoaparatury sięgają 1949 r., kiedy powstał Zakład Aparatury Pomiarowej i Automatyki Z-5 przy Zarządzie Przedsiębiorstw Budowy Elektrowni Energobudowa. W 1955 r. przedsiębiorstwo uzyskało samodzielność, zmieniając nazwę na Przedsiębiorstwo Montażu Aparatury Pomiarowej i Automatyki Energoaparatura. Firma została w 1992 r. przekształcona w jednoosobową spółkę skarbu państwa, natomiast w 1996 r. akcje Energoaparatury zostały dopuszczone do obrotu giełdowego. Kapitał akcyjny spółki wynosi obecnie 3,08 mln zł i dzieli się na 2,2 mln walorów serii A i B o wartości nominalnej 1,4 zł.
Okiem eksperta
Scenariusz, w którym Elektrobudowa przejmuje Energoaparaturę, jest bardzo prawdopodobny. Sytuacja finansowa Energoaparatury jest obecnie trudna. Spółka wciąż jednak generuje przychody, które przy odpowiedniej polityce kosztów mogą przełożyć się na dodatnie wyniki. Z tego punktu widzenia połączenie z Elektrobudową i związana z tym redukcja kosztów Energoaparatury, możliwa do uzyskania w okresie około 12 miesięcy, jest ekonomicznie uzasadniona. Docelowo można oczekiwać wprowadzenia do Elektrobudowy, już po przejęciu Energoaparatury, inwestora zewnętrznego. Obecnie trudno oszacować, czy wartość Elektrobudowy po przejęciu Energoaparatury wzrośnie czy spadnie. Zależy to głównie od kosztów przejęcia i kosztów planowanej restrukturyzacji. W tej chwili nie są znane żadne szczegóły. Na korzyść przemawia głównie majątek nieprodukcyjny Energoaparatury, który można sprzedać w ramach restrukturyzacji.
Iwona Kubiec
dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego i analiz Domu Maklerskiego Elimar