Grupa Energomontaż-Północ zamknęła I kwartał 2010 roku przychodami niższymi niż w analogicznym okresie 2009 roku o 20 proc. Powodem niższej sprzedaży było znacznie obniżenie zleceń w segmencie produkcji, w którym działają spółki zależne Energop i Energomontaż-Północ Gdynia. Znacznemu przesunięciu w czasie uległy zlecenia z rynku energetycznego i offshore, które są podstawowe dla tych spółek.
Pomimo utrzymania kosztów ogólnego zarządu na poziomie sprzed roku, grupa zanotowała stratę operacyjną i stratę netto, która wyniosła w I kwartale 2010 roku 4,2 mln zł.
– Już pod koniec ub.r., który był dla naszej grupy niezwykle udany, przestrzegaliśmy przed kurczeniem się rynku usług dla energetyki i opóźnianiem nowych dużych inwestycji oraz końcem procesów inwestycyjnych w sektorze naftowym i petrochemicznym. W I kwartale widać to było już bardzo wyraźne. Niższe przychody, nawet przy tak ścisłej kontroli kosztów spowodowały, że wynik kwartału był ujemny - mówi prezes Dyrka.
Lepsza niż w segmencie produkcji jest sytuacja w segmencie montażowym i w
serwisach. Zarówno spółka-matka (montaże) jak i ZRE Lublin (serwis) osiągnęły w
I kwartale 2010 roku przyrost przychodów. Jednostkowa sprzedaż
Energomontażu-Północ SA wyniosła 50 mln zł i była wyższa niż rok wcześniej o
20%. Na ujemny wynik netto spółki-matki (-2,6 mln zł) miało wpływ wydłużenie
okresu realizacji kontraktu na Węgrzech.
Przewidując pogorszenie
sytuacji rynkowej zarządy spółek Grupy Energomontażu-Północ już od III kwartału
2009 roku prowadzą działania w celu intensyfikacji sprzedaży oraz dalszego
obniżania kosztów. - Podjęte działania przynoszą już wymierne korzyści – obecnie
miesięczne oszczędności wynoszą ok. 400 tys. zł i w kolejnych miesiącach będą
rosły. Obniżamy koszty osobowe, stałe oraz zwiększamy wydajność pracy - mówi
prezes Dyrka.