Epigon ma nowe, rybne plany

GRA
opublikowano: 2008-09-10 00:00

Nowy prezes Epigonu nie tylko obniżył roczną prognozę zysku, lecz także zmienił cele emisyjne. Marzy mu się sieć sklepów rybnych.

Nowy prezes Epigonu nie tylko obniżył roczną prognozę zysku, lecz także zmienił cele emisyjne. Marzy mu się sieć sklepów rybnych.

Epigon, dystrybutor mrożonek notowany na New Connect, od początku września ma nowego szefa, Przemysława Marchlewicza. Co ciekawe, jest już trzecim prezesem w niespełna rocznej historii tego start-upa. Zapewnia, że od razu wziął się do ciężkiej pracy, a na pierwszy ogień poszły sprawy finansowe. Konieczna była bowiem korekta opublikowanego niedawno raportu półrocznego.

— Popełniono księgowe błędy przy szacowaniu zapasów. Ich wartość jest niższa, niż podano w raporcie półrocznym. Korekta była szczególnie ważna w kontekście prowadzonej właśnie przez nas oferty publicznej. Chcemy podawać rzetelne informacje — wyjaśnia Przemysław Marchlewicz.

Mniejsze zapasy oznaczają gorsze wyniki. Dlatego spółka ma 610 tys. zł straty netto po pierwszym półroczu zamiast tylko 40 tys. zł straty (wersja sprzed korekty). Na poziomie operacyjnym Epigon jest około 500 tys. zł pod kreską, podczas gdy wcześniej chwalił się 73 tys. zł zysku. Przychody pozostały jednak bez zmian — wynoszą około 3,46 mln zł.

Korekta oznacza, że nierealna jest obecna prognoza roczna Epigonu, mówiąca o 680 tys. zł zysku netto.

— O ile cel sprzedażowy, czyli 6,8 mln zł, jest do utrzymania, o tyle na poziomie netto na pewno zanotujemy w tym roku stratę — zapowiada Przemysław Marchlewicz.

Prezes zmodyfikował też cele emisyjne.

— Rezygnujemy z budowy centralnego magazynu, bo w Polsce i tak mamy do czynienia z nadpodażą powierzchni magazynowych. Stawiamy natomiast na rozwój własnej sieci sprzedaży, zarówno hurtowej, jak i detalicznej. Zamierzamy też uruchomić sieć sklepów rybnych działających pod własną marką. Poza tym pieniądze z emisji pomogą nam pokryć dotychczasową stratę — wylicza Przemysław Marchlewicz.

Epigon chce sprzedać 21,8 mln akcji po 0,2 zł, co daje wartość oferty na poziomie około 4,3 mln zł. Zapisy potrwają do 19 września.

— Nawet jeśli uplasujemy tylko połowę akcji, to pozwoli to nam wyjść na prostą do końca roku. Zarząd również zamierza kupić papiery Epigonu — zapowiada Przemysław Marchlewicz.