Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód nie przedstawił wczoraj — wbrew zapowiedziom — skąd weźmie 6 mld USD (24 mld zł) na inwestycje w Białej Podlaskiej.
Mimo zapowiedzi Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód nie ujawnił wczoraj źródła finansowania inwestycji w Białej Podlaskiej. Na konferencji prasowej, zorganizowanej w Warszawie, pojawił się Piotr Burakowski, przedstawiany jako pełnomocnik amerykańskiej korporacji finansowej Delphos International (DI), który miał ujawnić źródło pochodzenia środków.
Przedstawiciel DI nie złożył jednak deklaracji, że firma zmontuje konsorcjum finansujące projekt Lotnisko i Strefa Gospodarcza Biała Podlaska.
— Mogę jedynie obiecać, to, że wnikliwie rozpatrzymy studium opłacalności, zgodnie z prawem i standardami amerykańskimi. Wyrażam wolę zaaranżowania finansowania tej inwestycji — deklaruje Piotr Burakowski.
Po wczorajszej konferencji wiele obiecywali sobie mieszkańcy i samorządowcy z Białej Podlaskiej oraz dziennikarze. Niestety, już od pierwszych chwil przerodziła się ona w przedstawienie. Wypowiedziom gospodarzy towarzyszyły burzliwe oklaski. Jak domniemywali obecni na konferencji dziennikarze, byli to klakierzy sprowadzeni przez Epit & KRWZ. Z kolei próby uzyskania przez „Puls Biznesu” odpowiedzi na pytanie, kto i kiedy wyłoży pieniądze, spotkały się z gwizdami.
Jedynym nowym faktem zaprezentowanym przez Epit & KRWZ była deklaracja współpracy z DI. Firma ta, jak podaje Piotr Burakowski, zajmuje się finansowaniem inwestycji na rynkach wschodzących. Odesłał on zainteresowanych jej działalnością do Internetu. O firmie Delphos nie udało się uzyskać żadnych informacji w Biurze Radcy Handlowego Ambasady USA.
Epit & KRWZ deklaruje wybudowanie w ciągu 3 lat: portu lotniczego za 1,3 mld USD, strefy gospodarczej — za 2 mld USD, szybkiej kolei i autostrady — za 2,4 mld USD.
— Nadal nie wiemy, kto miałby wyłożyć gigantyczne pieniądze. Inwestycja tej wartości musi mieć prestiżową, znaną lokalizację typu Paryż czy Genewa. Biała Podlaska jest prowincją Polski. Nie inwestuje się pieniędzy „nigdzie” — podkreśla Jerzy Dobrowolski, ekspert w Cushman & Wakefield Healey and Baker.
W ubiegłym tygodniu Stanisław Żelichowski, minister środowiska, dał zielone światło dla wycięcia ponad 500 ha lasów pod inwestycje Vahapa Toya.