Erbud liczy na ekokorzyści

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-10-25 20:00

Grupa zdobyła certyfikat EMAS. Świadczy on o przestrzeganiu norm ochrony środowiska oraz pomoże w zdobyciu kontraktów i finansowania z banków.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego Erbud zdecydował się pozyskać certyfikat EMAS
  • jakie działania wdraża, by chronić środowisko
  • na jakie korzyści liczy

EcoManagement and Audit Scheme (EMAS) to unijny system certyfikacji środowiskowej, wprowadzony rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej w 2009 r. Zdobycie certyfikatu poprzedza kilkumiesięczny audyt i kilka lat przygotowań. W branży budowlanej jako pierwsze zdobyły go grupa Erbud i należąca do niej firma Onde.

— Norm ochrony środowiska przestrzegamy od lat, więc audyt nie wymagał dodatkowych przygotowań. Liczymy, że certyfikat nie tylko poświadczy, że przestrzegamy norm ochrony środowiska, ale także pozwoli nam łatwiej pozyskiwać kontrakty zarówno na rynku prywatnym, jak też publicznym oraz korzystniejsze warunki finansowania w bankach itp. — mówi Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu.

Przyznaje, że w przetargach kluczowa jest i pozostanie cena, ale klienci coraz większą rolę przywiązują także do spełniania norm ochrony środowiska. Instytucje finansowe natomiast nie chcą finansować firm, które nie są eko.

— Zazwyczaj realizujemy kontrakty na podstawie projektów zamawiających i stosujemy materiały, które zalecają, ale coraz częściej proponujemy im także nasze rozwiązania energooszczędne, stosowanie materiałów ekologicznych, z recyklingu itp. — dodaje Dariusz Grzeszczak.

Drewno jest eko:
Drewno jest eko:
Erbud, którym kieruje Dariusz Grzeszczak, buduje fabrykę, która będzie produkować wielokondygnacyjne budynki modułowe, np. z drewna pochodzącego z certyfikowanych plantacji. Nowe budynki mają być bardziej eko niż obecne.
Picasa

Obniżenie emisyjności przyniesie oszczędności

Komisja Europejska opracowała wytyczne Fit for 55, wprowadzające nowe wymagania dotyczące ograniczenia emisji szkodliwych związków chemicznych. Rozważa także objęcie m.in. budownictwa i transportu obowiązkiem finansowania zakupu uprawnień do emisji CO2. Firmy stosujące ekorozwiązania i ich klienci będą mniej obciążone kosztami.

W ramach zobowiązań wynikających z EMAS Erbud już musi publikować dane dotyczące wpływu swojej działalności na środowisko oraz corocznie doskonalić swoje działania związane z oddziaływaniem na środowisko.

„Największy, kilkakrotny spadek spadek zanotowano w przypadku emisji CO (blisko 2,5 razy), NOx (prawie trzykrotny), a CO2 (prawie dwukrotny)” — czytamy w deklaracji środowiskowej Erbudu, porównującej dane za 2019 i 2020 r.

Mniej spalin, hałasu, pyły i zmieszanych śmieci

Spadek jest m.in. efektem ograniczenia floty pojazdów z silnikami wysokoprężnymi oraz wymiany aut osobowych, dostawczych, ciężarowych i parku maszynowego. Erbud monitoruje także zużycie paliw w grupie, szukając nowych rozwiązań pozwalających na ograniczenie ich wykorzystania.

W miastach Erbud stawia ogrodzenia z nawilżanej geowłókniny, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pyłów z budowy, wyznacza miejsca do mycia urządzeń do betonowania, kół pojazdów budowlanych, by zmniejszyć zanieczyszczenie gleby. Udział wykorzystywanej przez grupę energii ze źródeł nieodnawialnych zmniejszył się z 80 proc. w 2019 r do 71,3 proc. w 2020 r. W tym roku celem spółki jest także osiągnięcie co najmniej 60 proc. wskaźnika segregacji odpadów budowlanych. Grupa spodziewa się, że w jej ślady pójdą kolejni przedsiębiorcy.