Erbud mocno stoi na ziemi

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2016-08-31 22:00

Problemy z budową dróg i wiatraków nie spędzają grupie snu z powiek, bo budownictwo kubaturowe ma się dobrze — także za granicą.

Budownictwo kubaturowe — osiedla mieszkaniowe, biurowce i obiekty handlowe — przynoszą Erbudowi największe zyski. Coraz więcej przychodów grupy budowlanej z tego segmentu rynku pochodzi zza granicy.

Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu
Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu"

— Jeśli nadal chcemy rozwijać się w szybkim tempie, musimy jeszcze intensywniej rozglądać się za projektami poza granicami Polski. W ciągu ostatnich dziesięciu lat urośliśmy dwudziestokrotnie. Wzrost tylko na rodzimym rynku byłby powolny, a taki poziom — trudny do osiągnięcia. Przez ostatnie szesnaście lat prowadziliśmy spółkę w Niemczech, która teraz bardzo prężnie działa, równolegle rozwijamy także działalność w Belgii — mówi Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu. Wyniki z działalności zagranicznej wzrosły w pierwszej połowie tego roku o 60,5 proc., do rekordowych 130 mln zł. Choć przedstawiciele spółki nie obawiają się o przyszłość branży budowlanej w kraju, to dostrzegają problemy wynikające ze spowolnienia czy opóźnienia realizacji niektórych inwestycji.

— W polskim budownictwie jest kilka segmentów, które w ostatnim czasie mocno spowolniły. W ubiegłym roku byliśmy liderem budowy farm wiatrowych, ale w związku z nowymi przepisami wszystkie inwestycje zostały wstrzymane. Jestem pewien, że te projekty ruszą, pytanie tylko: kiedy. Dlatego przekierowaliśmy moce na kontrakty

inżynieryjne i drogowe. W tym sektorze widzimy również potencjał wzrostowy, a ponieważ nie jest to nasza główna działalność, opóźnienia w rozstrzyganiu przetargów na budowę dróg nie powodują u nas dużych problemów — wyjaśnia Dariusz Grzeszczak. Obecnie portfel zamówień Grupy Erbud wynosi 1,1 mld zł, z tego 700 mln zł w kontraktach na ten rok.

— Szacujemy, że przychody za cały rok będą nieco niższe niż w 2015 r., ale w 2017 r. będziemy w komfortowej sytuacji, jeśli będą realizowane dwa kontrakty warunkowe — a jestem przekonany, że tak się stanie — mówi Dariusz Grzeszczak.

Kontrakty dotyczą budowy Galerii Młociny w Warszawie za ok. 534,6 mln zł oraz i biurowca dla firmy Bacoli w Łodzi o wartości 103,8 mln zł. Skonsolidowany zysk netto z działalności kontynuowanej w Grupie Erbud wzrósł w pierwszej połowie 2016 r. o ponad 183,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku i wyniósł 27,5 mln zł. Na półrocznych wynikach zaważyła jednak wycena transakcji sprzedaży spółki deweloperskiej Budlex, która spowodowała, że pierwsze półrocze grupa zamknęła stratą w wysokości 8,2 mln zł.

— Większy potencjał wzrostu widzimy w sektorze usługowym niż deweloperskim, dlatego podjęliśmy decyzję o sprzedaży Budleksu. Sprzedaliśmy spółkę ze stratą, ale dostaniemy gotówkę, którą będziemy mogli zainwestować w bardziej obiecujące sektory. Gdybyśmy utrzymywali ją przez kolejne dziesięć lat, raczej nie uzyskalibyśmy za nią 47,5 mln zł — tłumaczy prezes Erbudu.