Erbud zbuduje fabrykę pod Toruniem

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-04-08 15:31

Grupa wybrała lokalizację zakładu, który będzie produkować moduły budynków. Zbuduje z nich siedziby dla swoich firm w Toruniu i w Düsseldorfie.

Pod Toruniem powstanie nowa fabryka Erbudu, która będzie produkować domy modułowe.

- Czekamy jeszcze na opinię gminy mającej prawo pierwokupu nieruchomości, którą chcemy nabyć. Zakładamy, że dopniemy transakcję i w ciągu dwóch miesięcy zamówimy linie produkcyjne. Na dostawę maszyn trzeba jednak czekać nawet rok, więc nowy zakład zacznie funkcjonować w połowie 2022 r. – informuje Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu.

Pierwsze budynki wykona na własne potrzeby. Grupa zbuduje dla należącej do niej spółki Onde modułowy, drewniany biurowiec w Toruniu. Postawi także nową siedzibę dla swojej spółki GWI w Düsseldorfie. Drewno do produkcji modułów będzie kupować z certyfikowanych plantacji w Niemczech oraz Austrii.

- Na razie mamy zapotrzebowanie głównie na budynki o powierzchni 3-5 tys. m kw, ale zakładamy, że po pandemii wróci zapotrzebowanie na budowle o większej powierzchni, np. około 20 tys. m kw. Moce produkcyjne naszego nowego zakładu szacujemy na 200-250 tys. m kw rocznie – wylicza Dariusz Grzeszczak.

Sprzedaż budynków modułowych ma docelowo przynieść grupie 1,5 mld zł przychodów rocznie.

- Ten segment rynku jest szczególnie popularny w krajach niemieckojęzycznych i Skandynawii, dlatego to właśnie tam zamierzają rozwijać swój potencjał krajowi liderzy rynku budowlanego. Kiedy jednak stanie się on bardziej popularny w Polsce, nie zabraknie nam wykonawców z doświadczeniem w realizacji tego typu inwestycji na rynkach zagranicznych – uważa Damian Kaźmierczak, główny ekonomista Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Erbud rzeczywiście liczy przede wszystkim na klientów z Niemiec.

Inwestycje zamiast dywidendy

Koszt wejścia na rynek produkcji budynków modułowych grupa szacuje na 80-100 mln zł. Część inwestycji może sfinansować z gotówki. Dariusz Grzeszczak informuje, że na koniec roku jej wartość sięgała 346 mln zł, a jeszcze w 2019 r. była na poziomie 160 mln zł. Duży wzrost jest m.in. efektem poprawy wyników grupy. Zysk netto w ubiegłym roku sięgnął 50,5 mln zł, ponad 51 proc. więcej niż w 2019 r. Erbud na razie zawiesił wypłatę dywidendy, zarobione pieniądze będzie inwestował w rozwój.

Wzrost zysków grupy to przede wszystkim zasługa firmy Onde, działającej w segmencie odnawialnych źródeł energii (OZE). Zarobiła netto w 2020 r. prawie 33 mln zł, co daje blisko 140 proc. wzrostu r/r.

Na rekord
Na rekord
Dariusz Grzeszczak, prezes Erbudu, zakłada, że 2021 r., podobnie jak poprzedni, będzie bardzo silny pod względem rentowności oraz przychodów, które mogą sięgnąć nawet 3 mld zł. Spółka chce także utrzymać wartość akcji – jedną z możliwości jest ich skup w celu umorzenia.

Sprzedać i kupić

Erbud zakłada, że Onde nadal będzie zwiększać rentowność oraz przychody. Mimo dobrych wyników i świetnych perspektyw zamierza sprzedać mniejszościowy pakiet tej firmy w IPO albo inwestorowi strategicznemu. W ten sposób zamierza także pozyskać część finansowania dla fabryki domów modułowych oraz na akwizycje w segmencie serwisu przemysłowego za granicą, który także jest ważnym filarem biznesu grupy.

W tym roku Erbud planuje także pozyskać pierwsze, niewielkie kontrakty hydrotechniczne. Grupa obecnie koncentruje się mocno na budownictwie infrastrukturalnym, bo dotychczas silny segment kubaturowy zanotował w 2020 r. spadek na polskim rynku o 28,8 proc. Dariusz Grzeszczak zakłada, że w przyszłym roku negatywne skutki pandemii COVID-19 zostaną złagodzone i popyt na projekty kubaturowe wzrośnie, dzięki czemu utrzymają one udział w przychodach grupy na poziomie około 1 mld zł.