Polska firma outsourcingowa w setce największych
Ericpol zatrudnia już w Polsce 1000 osób. W tym roku przybędzie 200-300.
Ładny prezent na 20-lecie zrobił sobie Ericpol Telecom, firma z branży ICT, założona przez Jana Smelę. Wczoraj podczas światowego szczytu outsourcingu w Kalifornii ogłoszono listę 100 najważniejszych firm w branży. Poza 75 gigantami zatrudniającymi niekiedy po 100 tys. osób, jak Accenture, Hewlett-Packard, Cap Gemini, Infosys Technologies czy CushmanWakefield, jest i Ericpol. Firma znalazła się wśród 25 wschodzących gwiazd, czyli spółek z największymi perspektywami, by dołączyć do największych.
— To otwiera nam wiele drzwi, to wielki atut w rozmowach z nowym klientem — przyznaje Jan Smela, prezes Ericpol Telecom.
Na tegorocznej liście jest m.in. indyjski WiproTechnologies, ale nie ma fińskiej firmy Tieto. Obie są największymi konkurentami Ericpolu. Co ciekawe, obie mają w Polsce oddziały. Tieto zatrudnia we Wrocławiu i Szczecinie aż tysiąc inżynierów.
Polowanie na klienta
Największym partnerem biznesowym Ericpolu jest Ericsson, poprzedni pracodawca Jana Smeli i pierwszy klient spółki. Odbiorcami rozwiązań firmy są także m.in. Autoliv, Telia Sonera, Orange, Alcatel Lucent czy Polkomtel. Ericpol, który w ubiegłym roku miał 155 mln zł przychodów, chce w tym roku je zwiększyć do 185 mln zł.
— Ponad 90 proc. naszych usług eksportujemy. Głównie do Europy Zachodniej, ale także USA, Kanady, Chin, Indii czy Botswany. Teraz chcielibyśmy położyć większy nacisk na zdobywanie klientów w Polsce — zapowiada Jan Smela.
Inżynier poszukiwany
Większe przychody i więcej klientów oznacza więcej pracowników. Dziś Ericpol zatrudnia niemal po 500 osób w Łodzi i Krakowie, 20 w biurze sprzedaży w Warszawie, po 100 na Ukrainie i Białorusi oraz 30 w Szwecji.
— Po tym, jak w ubiegłym powiększyliśmy zespół o 200 osób, w tym roku zatrudnimy kolejnych 200-300 — zapowiada prezes.
Firma niedawno sprowadziła się do swojego biurowca w Krakowskim Parku Technologicznym (strefa ekonomiczna). Jest tam jeszcze miejsce dla 80 kolejnych pracowników, ale prezes nie wyklucza, że powstanie kolejny biurowiec. W tym momencie Ericpol nie będzie wchodzić do innych polskich miast.
— Dostaliśmy propozycję otwarcia oddziału we Wrocławiu. Jednak nie zdecydowaliśmy się na taki krok ze względu na duże koszty administracyjne prowadzenia nowej siedziby — twierdzi Jan Smela.
Kiepski system
Firma przyjmuje do pracy absolwentów politechnik, najchętniej po telekomunikacji, ale także innych kierunkach (firma ma wśród pracowników także lekarza i muzyka). Prezes twierdzi, że najlepsi pracownicy to tacy, którzy potrafią wybrać swój kawałek wiedzy i wyspecjalizować się w nim. Przyznaje, że choć absolwenci polskich uczelni merytorycznie nie odbiegają od kolegów ze świata, to gorzej jest z umiejętnością rozwiązywania problemów i innowacyjnym podejściem.