Tylko przez dwie sesje akcjonariusze Sygnity mogli cieszyć się ze wzrostu kursu. Wczoraj cios zadała im negatywna rekomendacja analityków Erste Group. W reakcji na nią akcje informatycznej spółki taniały nawet o 9 proc. i w najgorszym momencie kosztowały niespełna 11 zł. Tak nisko nie były od 1995 r.
Daniel Lion, analityk Erste Group, w rekomendacji nie zostawia suchej nitki na spółce. Według niego, w tym roku kalendarzowym bardzo ciężko będzie jej osiągnąć zysk, a jedyną szansą na poprawę notowań jest pojawienie się firmy chętnej do przejęcia Sygnity.
— Kilkakrotnie pojawiały się pogłoski o zainteresowaniu Sygnity ze strony izraelskiego Ness i fińskiego Tieto, ale na razie jest za wcześnie, by wskazywać innego zainteresowanego niż Asseco Poland — ocenia analityk.
Wycenia akcję spółki na 8,7 zł. A jeszcze niedawno Asseco Poland oferowało w wezwaniu 21 zł, oferując 250 mln zł za całą spółkę. Według rekomendacji, Erste jest warta około 100 mln zł.
W ubiegły czwartek Sygnity opublikowało wyniki za drugi kwartał 2012 r. Były gorsze od tych sprzed roku. Towarzyszył im list nowego prezesa spółki — Janusza Gaya — który zapowiedział w nim m.in. poprawę rentowności i powrót do zysków.