Wywodząca się z Katowic Grupa eSky podsumowała 2018 r. Było miłe zaskoczenie, bo spółka spodziewała się wzrostu na poziomie 30 proc., a było dużo lepiej.

— Przychody urosły o ponad 40 proc. do 1,5 mld zł, podobnie zwiększył się zysk, który wyniósł 180 mln zł. Utrzymaliśmy rentowność, więc wzrost był zrównoważony i nie był efektem agresywnej strategii cenowej. Przy naszej skali zrobiliśmy duży krok naprzód, a perspektywy są jeszcze korzystniejsze, niż planowaliśmy — mówi Łukasz Neska, wiceprezes Grupy eSky.
Nowe czasy
Użytkowników portalu, który sprzedaje bilety lotnicze, noclegi i usługi okołoturystyczne, było w 2018 r. 180 mln, o 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Klientów, którzy kupili w serwisie bilety lotnicze było ponad 1,2 mln, czyli o prawie 45 proc. więcej niż w 2017 r.
— Pod tym względem jesteśmy największą polską firmą turystyczną. Jeśli będziemy się rozwijać w takim tempie jak w 2018 r., a wszystko na to wskazuje, będziemy najwięksi także pod względem przychodów. W tym roku mocno przekoroczymy 2 mld zł — mówi Łukasz Neska.
Trudno porównywać eSky’a, spółkę technologiczną, do tradycyjnych touroperatorów, którzy sprzedają wakacyjne wyjazdy będące połączeniem przelotu, hotelu, ubezpieczenia itd., a ich marże osiągają 2 proc. Największe w Polsce biuropodróży, Itaka, miała w ubiegłym roku 2,5 mld zł przychodów (spadek o 7 proc.), ok. 23 mln zł zysku i 915 tys. klientów. Pod względem dynamiki wzrostów od eSky’a lepszy był TUI, który w ubiegłym roku zwiększył liczbę klientów o 75 proc. do 840, przychody o 60 proc. do 2,15 mld zł, a zysk również o 60 proc. do 20 mln zł.
Mniej białych plam
I tylko jedno się Grupie eSky nie udało: wejście w 2019 r. z inwestorem. Spółka rozpoczęła poszukiwania we wrześniu ubiegłego roku, chce od inwestora finansowego pozyskać kilkadziesiąt milionów euro, które przeznaczy na rozwój.
— Dobre wyniki za 2018 r. nie zmuszają nas do pośpiechu. Rozmowy z potencjalnymi inwestorami jeszcze trwają — mówi Łukasz Neska.
Mimo to eSky nie zwalnia. W tym roku będzie wchodzić na kolejne rynki. W ubiegłym polska firma pojawiła się w 10 nowych krajach. Od pierwszego półrocza 2018 r. działa w całej Europie Środkowej i Wschodniej — od Polski po Bałkany, bo dodała Serbię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę oraz Czarnogórę. Potem weszła do Grecji. W Ameryce Południowej jest dostępna od Argentyny po Meksyk i dociera też do hiszpańskojęzycznej społeczności w USA.
— Przełomem było wejście do Europy Zachodniej na przełomie III i IV kw. ubiegłego roku. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni rezultatami, które osiągamy w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii, Francji i Portugalii — mówi wiceprezes Grupy eSky.
W tym roku spółka zamierza wejść do pozostałych krajów Europy Zachodniej: niemieckojęzycznych, Skandynawii, Beneluksu i Włoch.
— W kolejnych kwartałach skupimy się na krajach rosyjskojęzycznych, np. Kazachstanie, ale nie samej Rosji, w której trwa wyniszczająca walka cenowa — zapowiada Łukasz Neska.
Tego jeszcze nie było
Firma, która w latach 2015-17 zainwestowała w technologię 45 mln zł, będzie ją dalej rozwijać.
— Będziemy inwestować tyle, co w ubiegłych latach. Chcemy mocniej popracować nad rozwiązaniami technologicznymi, więcej decyzji opierać na machine learningu, optymalizować siatkę połączeń. Jeszcze bardziej skupimy się na wprowadzonych w ubiegłym roku pakietach „Lot + Hotel”, już dodaliśmy transfer i wynajem samochodu. Będziemy lepiej prezentować ofertę — mówi wiceprezes Grupy eSky.
Firma sprzedaje bilety ponad 950 linii lotniczych oraz zakwaterowanie w 1,3 mln miejsc (hotele, apartamenty). Zatrudnia na świecie ponad 650 osób, w tym ok. 100 osób w dziale technologicznym w Katowicach. Spółka jest kontrolowana przez założycieli, którzy są członkami rady nadzorczej: Piotra Stępniewskiego, Łukasza Habaja i Łukasza Kręskiego. 6,3 proc. akcji ma od czerwca ubiegłego roku Wirtualna Polska, a 6,2 proc. należy do Syntaxisu.
OKIEM EKSPERTA
Coraz większe ryby
ANDRZEJ BETLEJ, prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego TravelDATA
Kiedyś pokazałem branżę turystyczną w Polsce jako akwarium pełne ryb. Polscy touroperatorzy byli najmniejszymi rybkami, na które czyhały piranie — duże, zagraniczne koncerny turystyczne. Na ich biznes czyhają z kolei światowi giganci technologiczni. Turystyka rośnie szybciej niż światowa gospodarka Globalne firmy technologiczne mają nieograniczone fundusze i bardzo prawdopodobne, że wejdą w tę branżę. Co czeka eSky, który rozwija się szybko, bo stworzył dobrze funkcjonujący model? Bardzo prawdopodobne, że przejęcie przez światowego giganta. Docelowo jednak większą przyszłość od pośredników, takich jak eSky, mają bezpośredni dostawcy usług, np. Ryanair, który do przelotów dodaje ofertę hoteli i wynajmu samochodów.