Espebepe już stracił 1,5 mln zł

Marek Knitter
opublikowano: 2001-02-22 00:00

Espebepe już stracił 1,5 mln zł

Espebepe tylko w styczniu 2001 r. poniósł stratę wysokości 1,46 mln zł. Rok 2000 spółka zamknęła startą na poziomie 2,44 mln zł. Zdaniem analityków, pozyskanie inwestora strategicznego przy obecnym stanie finansów Espebepe graniczy z cudem.

Espebepe, spółka budowlana ze Szczecina, od lat boryka się z trudnościami finansowymi. Dziś sytuacja jest na tyle poważna, że skutecznie może zablokować plany pozyskania inwestora strategicznego. Spółka podała, że w styczniu 2001 r. jej strata netto wyniosła prawie 1,5 mln zł i przez najbliższe miesiące będzie się pogłębiać.

Winą za taki stan rzeczy zarząd obarcza ogólną sytuację na rynku budownictwa. Analitycy z kolei skłonni są zarzucać spółce brak elastyczności.

— Espebepe jest małą spółką budowlaną, której trudno jest wygrywać samodzielnie przetargi na generalnego wykonawcę. Jej potencjalną siłą na rynku może stać się umiejętność elastycznego działania w swoim segmencie i wykorzystanie posiadanej kadry — mówi Rafał Jankowski analityk z CDM Pekao SA.

Szczecińska spółka specjalizuje się w budowie obiektów handlowych, użyteczności publicznej i ochrony środowiska. Plan wejścia na rynek developerski pozostał głównie w sferze pobożnych życzeń. Dlaczego? Przedstawiciele spółki odmawiają wszelkich komentarzy.

— Do prowadzenia działalności developerskiej niezbędne jest posiadanie stosunkowo wysokich środków własnych albo uzyskanie odpowiedniego kredytu — wyjaśnia Paweł Puchalski, analityk z RCI.

Spółce ze Sczecina brakuje obu rzeczy, gdyż przy obecnym zadłużeniu firmy żadna instytucja finansowa nie zaryzykuje minimum kilkunastu milionów złotych na sfinansowanie takich projektów. Analitycy rynku budowlanego są zgodni, że znalezienie odpowiedniego inwestora strategicznego będzie bardzo trudne. Rynek ten czeka w tym roku jeszcze wiele zmian, które znacząco wpłyną na działalność małych i średnich przedsiębiorstw.