EU threatens drugs trade

Patrycja Otto
opublikowano: 2001-03-26 00:00

Rząd planuje dotacje inwestycyjne dla firm

Dziś ma się okazać, jakie wsparcie i na jakich warunkach będą mogli dostać przedsiębiorcy

KERM pracuje nad projektem ustawy o wspieraniu inwestycji. Według obecnych propozycji, kto zainwestuje minimum 10 mln EUR (około 37 mln zł) i utworzy co najmniej 200 nowych miejsc pracy, będzie mógł liczyć na 25-proc. zwrot nakładów. Rząd rozważa też dopłaty do szkoleń pracowników. Dziś KERM ma zakończyć prace nad zasadami pomocy dla firm.

Dzisiaj Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów ma zakończyć prace nad projektem ustawy o wspieraniu inwestycji. Wstępne jego założenia powstały w Ministerstwie Gospodarki i zostały przyjęte przez KERM do dalszych ustaleń. Resort jest zdania, że ta ustawa jest konieczna w celu większego zainteresowania przedsiębiorców polskich i zagranicznych inwestowaniem na terenie kraju.

— Zmniejszają się inwestycje krajowe i zagraniczne. Rośnie bezrobocie. Naszym celem jest wspieranie procesu inwestycyjnego w Polsce, co pozwoli na tworzenie nowych miejsc pracy. Dlatego opracowaliśmy projekt tej ustawy. Wprowadzimy system zachęt inwestycyjnych i określimy warunki ich przyznawania. Liczymy także na większy napływ inwestycji zagranicznych — mówi Tadeusz Donocik, wiceminister gospodarki.

Dodaje, że zasadniczym celem ustawy jest wprowadzenie systemu dotacji dla firm, które będą realizować inwestycje o dużej wartości oraz tworzyć nowe miejsca pracy.

Komu, ile i za co

Projekt przewiduje, że przedsiębiorcy, którzy zainwestują odpowiednie środki i zatrudnią co najmniej 200 nowych pracowników, będą mogli ubiegać się o dotacje.

— Na dzień dzisiejszy proponuje się 25-proc. zwrot nakładów, przy inwestycji co najmniej 10 mln EUR (37 mln zł). Warunkiem będzie jednak utworzenie przynajmniej 200 nowych stanowisk pracy. Planujemy też dopłaty rzędu 3,5 tys. EUR (około 13 tys. zł) za utworzenie i utrzymanie jednego nowego miejsca pracy oraz 1,15 tys. EUR (około 4,2 tys. zł) na szkolenie i dokwalifikowanie pracownika. Jednak te cyfry mogą ulec zmianie w toku dalszych prac KERM — informuje Danuta Jabłońska, naczelnik wydziału inwestycji zagranicznych w MG.

Oprócz preferencji dla dużych projektów, ustawa przewiduje także wspieranie mniejszych inwestycji innowacyjnych technologicznie, niezależnie od ich wartości i ilości nowych miejsc pracy.

Źródłem finansowania dotacji dla firm mają być środki pochodzące z budżetu państwa i budżetów regionalnych. Kwoty te mają być uzupełnione środkami z Unii Europejskiej oraz funduszy celowych. Projektodawca, czyli MG, jest zdania, że raczej nie powinno być problemów z uzyskaniem środków na realizację tego projektu.

— Jeżeli powstanie dużo nowych miejsc pracy, to biorąc pod uwagę podatki wpływające od zatrudnionych i pracodawców oraz zmniejszenie kosztów społecznych związanych z bezrobociem, sądzimy, że projekt ten ma szanse sam się sfinansować — twierdzi optymistycznie Danuta Jabłońska.

Coraz mniej inwestycji

Obecnie inwestorzy mogą liczyć na pomoc państwa jedynie w Specjalnych Strefach Ekonomicznych. Z tego m.in. powodu nastąpił spadek atrakcyjności Polski dla inwestorów zagranicznych. Podobny proces dotyczy również krajowych inwestorów, którzy z powodu wysokich kosztów prowadzenia działalności, ograniczają wydatki i koszty, często przez znaczne redukcje zatrudnienia. Przedsiębiorców zniechęcają do rozwijania się przede wszystkim wywindowane stopy procentowe, wysokie podatki oraz trudności w uzyskaniu kredytów. Ponadto sporo atrakcyjniejsze warunki prowadzenia działalności istnieją np. w Czechach i na Węgrzech, dokąd uciekają od nas inwestorzy.

— Od czterech lat obserwujemy osłabienie aktywności inwestycyjnej firm. W 1998 r. tempo wzrostu inwestycji spadło do 15,3 proc., a w 1999 r. do 6,4 proc. To spowodowało pogorszenie wyników finansowych przedsiębiorstw. Obecna sytuacja zmusza do konkretnych działań i dlatego pracujemy nad ustawą o wspieraniu inwestycji — tłumaczy Tadeusz Donocik.

Według PAIZ, zmniejsza się też napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W 1998 r. z zagranicy napłynęło jeszcze10 mld USD, podczas gdy rok później — 8,3 mld USD.

Wartość zagranicznych inwestycji w Polsce równa jest tylko 4 proc. PKB.

— Mamy nadzieję, że ustawa przejdzie cały proces legislacyjny do końca tego roku — kończy Tadeusz Donocik.