Doniesienia o rosnącej już trzeci miesiąc z rzędu aktywności przemysłu przetwórczego w Chinach i najniższym od ośmiu miesięcy spadku aktywności tego samego segmentu gospodarki USA zdecydowanie poprawiły nastroje amerykańskich inwestorów. Do tego stopnia, że nie przejęli się specjalnie wiadomością o bankructwie General Motors.
S&P500 po raz pierwszy od maja ubiegłego roku przekroczył w poniedziałek swoją 200-dniową średnią ruchomą. Analitycy Deutsche Banku podwyższyli prognozę wartości indeksu na koniec roku do 1060 pkt., co oznacza jeszcze ok. 10 proc. potencjał wzrostu. Analitycy Birinyi Associates spodziewają się jeszcze ok. 20 proc. wzrostu indeksu.
Optymizm inwestorów jest wielki. Rosnąca nadzieja, że „chińska lokomotywa” wyciągnie światową gospodarkę z kryzysu spowodowała wzrost cen surowców. Na amerykańskich rynkach akcji drożały m.in. Freeport-McMoRan Copper & Gold, największy na świecie notowany na giełdzie producent miedzi, a także Exxon Mobil, największy producent ropy. Sprzyjały temu doniesienia, że zarówno miedź, jak i ropa, osiągnęły ceny nie notowane od listopada ubiegłego roku. Amex Oil Index przełamał w poniedziałek 1000 pkt. po raz pierwszy od stycznia tego roku. Reuters/Jefferies CRB Index, który pokazuje zmiany cen 19 podstawowych surowców, zyskał w maju 14 proc., najwięcej od 1974 roku. W poniedziałek jego wartość wzrosła o kolejne 3 proc.
W grupie wyraźnie drożejących spółek znalazły się m.in. Cisco Systems i The Travelers Companies, które od 8 czerwca zastąpią w średniej Dow Jones zdegradowane z niej Citigroup i General Motors. O ile akcje Citi taniały przez większą cześć sesji, kurs czwartego pod względem wielkości aktywów amerykańskiego bankruta spadał wyraźnie tylko na początku handlu. Potem drożał nawet o kilkanaście procent, kończąc sesję ok. 8 proc. zwyżką. Część analityków tłumaczyła to dziwne zjawisko koniecznością zamknięcia transakcji krótkiej sprzedaży przez niektórych graczy.
Spośród indeksów branżowych, spadły wskaźniki banków i producentów złota. Wśród pierwszych wyraźnie staniał JP Morgan, który po sesji poinformował o zamiarze podwyższenia kapitału o 5 mld USD w drodze emisji akcji. W dół poszły także notowania Bank of America i Wells Fargo.