Po przyznaniu Polsce i Ukrainie organizacji EURO 2012 inwestorzy rzucili się do kupowania akcji sektora budowlanego. Nic dziwnego — trzeba będzie popracować nad infrastrukturą. Wydawało się, że na euforii skorzystają też fundusze nieruchomości, które także lokują aktywa w walory z tego sektora. Ale na razie jeszcze tego nie widać.
Nadal najwyższą stopą zwrotu może pochwalić się FIZ Sektora Nieruchomości 2. Od początku roku osiągnął on wynik 71,07 proc. Warto pamiętać, że jest to produkt elitarny, czyli dedykowany tylko konkretnym inwestorom. Przeciętny gracz nie może stać się jego członkiem. Podobnie jest z zamkniętym Alfa Real Estate (dawniej FIZ Sektora Nieruchomości 1), który także nie jest ogólnie dostępny. Wypracował on stopę zwrotu 19,17 proc. Dopiero trzeci pod względem wyników jest osiągalny w szerszej dystrybucji. Zamknięty KBC Index Światowych Nieruchomości wypracował stopę zwrotu od początku roku wysokości 18,8 proc., od początku kwietnia 2,07 proc. Na kolejnym miejscu znalazł się ING Subfundusz Budownictwa i Nieruchomości Plus z wynikami w takim samym okresach 15,06 proc. i 3,97 proc.
Możliwe, że fala wzrostów jeszcze do funduszy nie dotarła. Niektóre produkty są wyceniane raz na miesiąc. Ich wartość może jeszcze nie uwzględniać zmian. Ale w przypadku tych najlepszych funduszy już widać, że na razie na powtórkę skoków wartości spółek budowlanych z warszawskiego parkietu spółek nie ma co liczyć.