Eureko twierdzi, że ma czyste ręce

Reuters
opublikowano: 2003-01-16 00:00

Eureko, holenderska grupa ubezpieczeniowa, przekonuje, że we właściwy sposób sfinansowała w 1999 r. nabycie 20-proc. pakietu akcji PZU. Firma jest przekonana, że postępowanie Ministerstwa Finansów nie wykaże żadnych nieprawidłowości.

— Fakty są proste: sfinansowaliśmy zakup PZU z podniesienia kapitału, a nowe akcje objęli nasi akcjonariusze — mówi Ernst Jansen, dyrektor wykonawczy Eureko, odpowiadający za interesy w Polsce.

Tymczasem nabycie tych walorów za pożyczone pieniądze oznaczałoby złamanie prawa. Sprawę badają resort finansów i nadzór ubezpieczeniowy. Ale to nie wszystko. Obie instytucje sprawdzają, czy Eureko może kupić do 21 proc. akcji przy ofercie publicznej polskiego giganta.

— Zobowiązaliśmy się zapłacić w ofercie publicznej co najmniej taką cenę, za jaką kupowaliśmy akcje PZU w 1999 r. Będę bardzo zadowolony, jeżeli będziemy musieli zapłacić więcej, ponieważ będzie to oznaczać, że wtedy dokonaliśmy dobrej inwestycji — mówi przedstawiciel Eureko.

Możesz zainteresować się również: