Euro bije kolejne rekordy w stosunku do dolara

Paweł Kubisiak
24-05-2003, 10:56

W piątek kurs dolara wobec euro spadł do najniższego poziomu od 6 stycznia 1999 roku, przekraczając poziom debiutu europejskiej waluty. Za euro płacono aż 1,1808 dolara, a waluta Europy przekroczyła poziom 1,18 po raz pierwszy od początku 1999 roku. Kurs euro znalazł się powyżej ceny debiutu z 4 stycznia 1999 roku wynoszącej 1,1740. Oznacza to tylko niecałe 100 pkt poniżej najwyższego poziomu w historii, tj. 1.1899, jaki wspólna waluta 12 państw osiągnęła tuż po premierze. Najniższe notowania euro wobec dolara - 83,71 centów, wystąpiły 5 lipca 2001 r.

Jednak do końca 2001 roku euro funkcjonowało jedynie jako waluta rozliczeniowa. Do portfeli Europejczyków trafiło dopiero od 2002 roku i obecny poziom jest najwyższy od dnia materialnego debiutu.

Europejska waluta nieprzerwanie umacnia się do dolara od początku 2002 roku, zyskując od swojej fizycznej premiery przeszło 30 proc. W samym 2003 roku euro zyskało 12 proc.

Przecenę dolara do euro można tłumaczyć kilkoma przyczynami. Najpierw dolara osłabiało zagrożenie terroryzmem oraz mocne spowolnienie amerykańskiej gospodarki, połączone z falą ubiegłorocznych afer księgowych. Później przyszedł konflikt wśród członków ONZ o Irak i w końcu mocne wahania na rynku pieniężnym przyniosła sama wojna w Iraku. W ostatnich dniach na rynek powróciły obawy przed atakami terrorystycznymi, wyrażone podwyższeniem stopnia zagrożenia atakami terrorystycznymi z poziomu żółtego do pomarańczowego.

Jednak głównym sprawcą przeceny amerykańskiej waluty był sekretarz skarbu John Snow, którego dwie wypowiedzi podczas majowych weekendów podważyły wiarę rynku w mocnego dolara. 11 maja Snow stwierdził na łamach prasy, że słabszy dolar pomoże eksportowi z USA, co mogło oznaczać, że amerykańska administracja odchodzi od polityki silnego dolara. Tydzień później dolar spadł w stosunku do euro do najniższego poziomu od 52 miesięcy, gdyż minister skarbu USA powiedział po obradach G7 we francuskim Deauville, iż Waszyngton jest zadowolony ze słabego kursu dolara. Snow stwierdził, że ostatnie osłabienie dolara było "stosunkowo skromne” dodając, że możliwy jest nawet dalszy spadek dolara.

Wypowiedź Snowa została odczytana przez inwestorów jako akceptacja przez Stany Zjednoczone dalszej deprecjacji dolara i odejście od polityki silnej waluty. Parę dni później słynny inwestor George Soros powiedział dla telewizji CNBS, że po ostatnich wypowiedziach Snowa utrzymuje krótkie pozycje w dolarze.

Te informacje wywołały popyt na europejską walutę na wszystkich rynkach finansowych. Dodatkowo mocnej wycenie euro sprzyjają wyższe stopy procentowe Europejskiego Banku Centralnego (2,5 proc.) niż amerykańskiego (1,25 proc.) i zapowiedź wyższego deficytu budżetowego USA (587 mld dol.).

Analitycy spodziewają się konsolidacji podczas długiego weekendu w USA, gdzie w poniedziałek obchodzony będzie Dzień Pamięci, a następnie dalszego wzrostu euro, nawet powyżej 1,20 dolara. Wywołuje to głęboki niepokój europejskich eksporterów, dla których amerykańska gospodarka jest jednym z kluczowych rynków zbytu. Przedsiębiorcy wywierają nacisk na szefów finansów swoich państw, by ci wpłynęli na redukcję głównych stóp strefy euro. Istnieje więc duża szansa, że ECB obniży na najbliższym posiedzeniu wysokość stóp procentowych.

Słaby dolar budzi jeszcze większy niepokój wśród azjatyckich eksporterów, gdzie w niektórych sektorach rynek amerykański zapewnia firmom nawet 80 proc. zysku operacyjnego. Zmusza to banki centralne krajów Dalekiego Wschodu, zwłaszcza Bank Japonii do interwencji na rynkach walutowych.

Paweł Kubisiak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Kubisiak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Euro bije kolejne rekordy w stosunku do dolara