Euro ciągle pod presją

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2013-03-04 00:00

Wubiegłym tygodniu w euro uderzył pat na włoskiej scenie politycznej, który powstał po wyborach parlamentarnych.

Niepokojące informacje napływają jednak także z tamtejszej gospodarki. Jeśli w ślad za mocnym spadkiem PMI dla przemysłu i silnym wzrostem stopy bezrobocia kolejne publikacje rozczarują, z pewnością odżyją obawy o przyszłość Włoch. Choć możliwość rozpoczęcia przez EBC skupu długu państw peryferyjnych skutecznie ograniczy skalę zwyżek rentowności obligacji skarbowych, to nawet umiarkowana destabilizacja rynku długu przy braku potencjału do podnoszenia się rynkowych stóp procentowych w strefie euro i ewidentnej dywergencji koniunktury pomiędzy obiema stronami Atlantyku przełoży się na zwiększenie dynamiki spadków EUR/USD. Chaos na scenie politycznej Półwyspu Apenińskiego skutecznie zniechęci część banków od wcześniejszej spłaty pożyczek LTRO, co nie pozwoli na zacieśnianie się warunków monetarnych.

None
None

Wspólnej waluty nie będzie wspierać również polityka EBC. Na zbliżającym się posiedzeniu obniżka stóp procentowych jest mało realna, lecz bardzo prawdopodobna jest już kolejna rewizja w dół prognoz makroekonomicznych. Zostanie ona odczytana jako istotny krok w kierunku redukcji kosztu pieniądza. Rodzima Rada Polityki Pieniężnej zdecyduje się naszym zdaniem na pauzę w cyklu luzowania, co wydatnie wesprze złotego. Jednak przy kolejnej fali spadków eurodolara i znikomym apetycie inwestorów na ryzykowne waluty będzie to czynnik jedynie ograniczający skalę deprecjacji polskiej waluty, która straci na wartości zwłaszcza do amerykańskiego dolara.