Tydzień zaczął się od kolejnego uderzenia na trzy państwa — Polskę, Czechy i Węgry — przyjęte 12 marca 1999 r. do NATO. Nie na terytoria, lecz na waluty. Tak jak poprzednio, spadły na nas nie rakiety z państw uważanych za awanturnicze, lecz zdradzieckie prognozy analityków z państwa uważanego za sojusznicze, tym razem banku Merrill Lynch. Amerykańskie pociski mają ogromną siłę rażenia rynków i na nic zdaje się dziurawa tarcza, rozpinana przez analityków Deutsche Bank, podkreślających znaczne niedowartościowanie złotego — a przy okazji także rubla — zwłaszcza w zestawieniu z walutami wschodzących rynków Ameryki Łacińskiej.
Złoty traci jeszcze szybciej niż towarzysze kursowej niedoli — czeska korona i węgierski forint. W atmosferze wisielczego humoru przypomniał mi się szczyt Grupy Wyszehradzkiej w Ostrawie z grudnia 2007 r., świeżo po objęciu premierostwa przez Donalda Tuska. W reprodukcji ówczesnego komentarza u dołu strony przypominam swoje naiwne pytanie zadane na konferencji premierów. Wtedy Słowacja znajdowała się w kursowej poczekalni ERM2 (Exchange Rate Mechanism), wprowadzona tam przez premiera Mikulasˇa Dzurindę w listopadzie 2005 r., gdy u nas powstał rząd Kazimierza Marcinkiewicza. Pozostali wyszehradzcy udziałowcy nie weszli do ERM2 do tej pory, tworząc podgrupę oporu wobec wspólnej unijnej waluty. Wszystkie pozostałe państwa z dziesiątki, która 1 maja 2004 r. przystąpiła do UE, są już albo w strefie euro, albo przynajmniej w jej przedsionku.
Naprawdę nic nie stało na przeszkodzie — poza zgodą polityczną — aby Polska (Czechy i Węgry — także) przyjęła euro razem ze Słowacją 1 stycznia 2009 r. Niestety, zamiast bezpiecznej waluty mamy dzisiaj wewnętrzny konflikt między rządem a bankiem centralnym w kwestii perspektywy wejścia choćby do poczekalni. Tymczasem w momencie przystępowania do ERM2 absolutnie konieczne jest zgodne wynegocjowanie przez rząd i NBP korzystnego dla Polski tzw. wyjściowego kursu centralnego złotego do euro, gdyż będzie on miał strategiczne znaczenie dla konkurencyjności gospodarki.
Jacek Zalewski