NOWY JORK (Reuters) - Dolar wzrósł we wtorek do najwyższego od pięciu tygodni poziomu wobec euro, ponieważ wcześniejsze obawy rynku o stan amerykańskiej gospodarki rozszerzyły się na inne regiony świata, a dodatkowo na rynku pojawiły się pogłoski, że amerykańskie fundusze inwestycyjne wycofują się z zagranicy i transferują zyski do USA.
Pomimo obaw, że gospodarka USA może przeżyć drugą falę recesji, analitycy podkreślają, że inwestycje w amerykańskie papiery i tak stanowią stosunkowo bezpieczne rozwiązanie.
"Wprawdzie jest dużo znaków zapytania jeżeli chodzi o amerykańską gospodarkę, ale i tak ma ona status bezpiecznej" - powiedział Alex Beuzelin, analityk walutowy z Reusch International.
"Wcześniej rynek skupiał się na wyzwaniach które stoją przed Ameryką, ale obecnie dominuje bardziej globalne spojrzenie, które uwzględnia także rosnące ryzyko inwestycyjne w Europie i Azji" - dodał.
Dealerzy mówią też o krążących pogłoskach, jakoby amerykańskie fundusze transferowały pieniądze do USA, chcąc w ten sposób pokryć straty jakie ponoszą na giełdach.
Niemal od początku roku dolar tracił na wartości wobec pozostałych głównych walut, podążając w ślad za Wall Street, gdzie inwestorzy pozbywali się akcji z powodu serii skandali księgowych w amerykańskich korporacjach.
W ostatnim czasie jednak korelacja pomiędzy dolarem a giełdami uległa rozluźnieniu i amerykańska waluta zaczęła ponownie piąć się w górę.
Dolarowi pomagają także spekulacje, że Zarząd Rezerwy Federalnej może już na następnym posiedzeniu - przewidzianym na 13 sierpnia - obniżyć stopy procentowe by nadać gospodarce amerykańskiej impuls wzrostowy i uspokoić giełdy.
Zdaniem dealerów euro przełamało w ostatnim czasie kilka kluczowych poziomów wsparcia, co przyspieszyło jego przecenę.
O godzinie 17.12 euro wyceniano na 96,32 centa. Wspólna waluta straciła w ciągu dnia ponad 1,5 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))