Euro musi przeżyć

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 03-10-2011, 00:00

Euroejskie Forum Nowych Idei

Pogłębienie integracji i jak najwięcej swobody gospodarczej. To metoda na pobudzenie europejskiej gospodarki i wyjście z kryzysu

Nad prognozą dla europejskiej gospodarki debatowali pracodawcy z Islandii, Włoch, Hiszpanii i Ukrainy pod batutą Sławomira Sikory, prezesa Citi Handlowego, podczas Europejskiego Forum Nowych Idei. Wniosek? Trzeba bronić euro.

— Musimy bronić euro, bo to najlepsza metoda wyjścia z kryzysu. Kto jest najodważniejszym politykiem? Premier Grecji. Jest najbardziej zagrożony i zmuszony do podejmowania decyzji, których żaden inny rząd europejski nie ma odwagi podjąć. Biznes powinien wspierać takie inicjatywy — mówi Arnaldo Abruzzini, sekretarz generalny Eurochambers, europejskiej organizacji zrzeszającej pracodawców.

— Najważniejsze jest uratowanie i wzmocnienie euro. Wielką rolę do odegrania mają w tym Niemcy. Przecież to Niemcy i Francja jako pierwsze przestały spełniać kryteria wejścia do strefy — mówi Jesús Banegas Núñes z Hiszpańskiej Konfederacji Przedsiębiorców CEOE. Mimo że wspólna waluta chwieje się w posadach, Islandia chce dołączyć do strefy. — Chcemy wprowadzić euro.

Zarówno wspólna waluta, jak i wspólny rynek to czyste brylanty. Waluta odnosi sukcesy: na polu walki z inflacją odniosła sukces, na polu rywalizacji z innymi walutami też. Oprocentowanie kredytów jest korzystne. To nie pierwszy raz, gdy dochodzi do kryzysu w Europie, na euro wydano już wiele

wyroków. Jak z niego wyjść? Społeczność biznesowa powinna przyjąć pałeczkę. Rządy muszą zapewnić, by gospodarka się rozwijała. Podwyższanie podatków od zmniejszającej się bazy jest ryzykowne, to jakby firma podwyższała cenę przy słabnącym popycie — mówi dr Vilhjálmur Egilsson, dyrektor generalny Konfederacji Pracodawców Islandzkich. Na czym obrona euro ma polegać?

— Potrzebna jest redukcja deficytu, w ciągu najbliższych lat do zera. Wydawanie publicznych pieniędzy w sposób bardziej efektywny i zapewnienie, by biznes był stale zasilany przez kredyty — mówi Arnaldo Abruzzini. Ale to właśnie inwestycje publiczne mocno przyczyniły się do tego, że Polska przez kryzys przeszła suchą nogą. Czy cięcie wydatków nie jest w sprzeczności z interesem biznesu?

— Często się mówi, że gdy rząd wydaje mniej pieniędzy, gospodarka cierpi. My uważamy przeciwnie. Jeśli rząd wyda mniej, to więcej zostanie w rękach obywateli i firm, które potrafią lepiej wykorzystać pieniądze. Dług publiczny trzeba zmniejszyć w całej Europie, dać więcej wolności obywatelom, zmniejszyć podatki. To jedyny sposób, by zapewnić wzrost gospodarczy i zatrudnienie. Jeśli to się uda, będziemy mieli większą bazę do opodatkowania i dochody państwa wzrosną — mówi Jesús Banegas Núñes. Choć europejscy liderzy powinni się skupić na sytuacji wewnętrznej, firmy powinny szukać biznesu na zewnątrz.

— Niektóre państwa europejskie są w kryzysie, ale reszta świata ma wzrost, jest w najlepszym okresie, w historii. Kryzys nastąpił w krajach, które wydawały więcej niż mogły. Europa musi się otworzyć na inne gospodarki, szczególnie na Azję, która ma największą populację, wzrost i popyt. Trzeba też stworzyć wspólny rynek wewnętrzny, by firmy osiągnęły skalę pozwalającą na rywalizację na globalnych rynkach — mówi Jesús Banegas Núñes.

— Ważne, by Unia nie izolowała się od Ukrainy i nie prowadziła polityki protekcjonistycznej. Ukraina to 45 mln konsumentów, potężny rynek z wysokim potencjałem. Stworzenie wolnego rynku jest jednym z kierunków wyjścia z kryzysu — dodaje Anatolij Kinak, prezydent Ukraińskiej Ligi Przemysłowców i Przedsiębiorców, były premier Ukrainy. — W czasach kryzysu rządy mają tendencję do protekcjonizmu, a to podważa zaufanie przedsiębiorców, którzy chcą konkurować — dodał Sławomir Sikora.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu