Euro nadal bije dolara, złoty zaczyna słabnąć

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2004-01-05 00:00

W minionym tygodniu złoty zdecydowanie tracił na wartości. Kurs EUR/PLN w połowie tygodnia przetestował poziom 4,73 wobec poniedziałkowego otwarcia w okolicy 4,67. Kurs USD/PLN poruszał się w wąskim przedziale 3,7250–3,7550.

Zasadniczym powodem wzrostu kursu EUR/PLN było umocnienie się waluty europejskiej na rynkach zagranicznych. Część uczestników rynku osłabienie złotego powiązała ze słabymi danymi o deficycie na rachunku obrotów bieżących. Według NBP deficyt ten w listopadzie osiągnął poziom 286 mln EUR wobec blisko 200 mln EUR nadwyżki w październiku.

Według Bogusława Grabowskiego z Rady Polityki Pieniężnej gorszy wynik na rachunku obrotów bieżących w porównaniu do ostatnich dwóch miesięcy nie powinien być zaskoczeniem, ponieważ ostatnie dwa miesiące roku zawsze charakteryzowały się wyraźnym wzrostem importu. Z kolei inny przedstawiciel rady, Grzegorz Wójtowicz, uważa, iż trudno jest ocenić, czy kolejne miesiące przyniosą nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących. Zdaniem Grzegorza Wójtowicza trudno jest oczekiwać dalszego wzrostu deficytu na rachunku obrotów bieżących z uwagi na wyraźne ożywienie gospodarcze. Za to Bogusław Grabowski twierdzi, że w drugiej połowie przyszłego roku należy spodziewać się pogorszenia salda obrotów bieżących. Według szacunków Grzegorza Wójtowicza deficyt obrotów bieżących w stosunku do PKB spadł w listopadzie do poziomu 1,8 proc. r/r wobec 1,9 proc. w poprzednim miesiącu.

Na notowania złotego nie miała wpływu środowa informacja z resortu finansów dotycząca przewalutowania 200 mln EUR pożyczki otrzymanej z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Resort finansów planował przewalutować do końca 2003 r. środki w wysokości 250 mln EUR. Kolejną transzę wysokości 250 mln EUR resort finansów planuje przewalutować w styczniu.

Za granicą kurs euro nadal rośnie. Najwyższy poziom kursu EUR/USD odnotowano w Sylwestra. Za jedno euro trzeba było zapłacić wówczas 1,2650 USD. W tym samym czasie kurs GBP/USD wzrósł do 1,7950. Wśród głównych walut światowych dolar najmniej stracił względem japońskiego jena. Stale powtarzające się interwencje Banku Japonii zdołały utrzymać kurs USD/JPY w okolicach 107,00. Nastawienie inwestorów względem dolara pozostaje więc nadal bardzo negatywne. Moim zdaniem, taka sytuacja będzie się utrzymywała na początku tego roku.