Euro nie ma szans na zmianę trendu
Zwyżka kursu EUR/USD, która miała miejsce w piątek 15 czerwca, okazała się jedynie krótkotrwałą korektą. Miniony tydzień, zgodnie z naszymi przewidywaniami, przyniósł bowiem spadki notowań euro względem dolara, które zakończyły się dopiero na granicy 0,8500 USD/EUR. Jednocześnie tygodniowe maksimum w okolicach 0,8640 USD/EUR utwierdziło nas w przekonaniu, iż euro nie ma jeszcze wystarczającego potencjału do przełamania trendu spadkowego w najbliższym czasie.
Waluta europejska coraz bardziej traci podstawy fundamentalne. Produkcja przemysłowa w strefie euro zmniejszyła się w kwietniu kolejny raz z rzędu o 0,5 proc. Roczne tempo wzrostu spadło do 1,6 proc., z 2,9 proc. w marcu, i jest najniższe od dwóch lat. Zdaniem analityków, coraz gorsze wyniki sektora przemysłowego w Europie Zachodniej są efektem słabnącego popytu na towary zarówno na naszym kontynencie, jak i w krajach importujących, co z kolei potwierdzone zostało danymi o handlu zagranicznym strefy euro. Deficyt handlowy strefy euro wzrósł w kwietniu do 3 miliardów euro. Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku Euroland posiadał nadwyżkę handlową wysokości 200 milionów euro.
Popytu na wspólną walutę nie stymulowały również najnowsze prognozy niemieckich instytutów ekonomicznych. Hamburski instytut zredukował prognozę wzrostu gospodarczego Niemiec na ten rok do 1,7, z wcześniejszych 2,3 proc. Inny prestiżowy ośrodek — kiloński IFW — również potwierdził wcześniejsze doniesienia o obniżeniu prognozy wzrostu gospodarczego do poziomu znacznie poniżej 2 procent. Emocje związane z niemiecką gospodarką podgrzał również członek rady Bundesbanku Hans Reckers, który ostrzegł, że niemieckiej gospodarce grozi recesja z powodu „niebezpiecznej kombinacji” czynników, takich jak wysoka inflacja, rosnące bezrobocie i słaba konsumpcja.
Ostatnie dane o inflacji w Eurolandzie były niewątpliwie jednym z argumentów przeciwko obniżce stop procentowych. Inflacja w Eurolandzie wzrosła w maju o 0,6 proc., a jej roczny poziom wzrósł do 3,4 proc., najwyższego poziomu od 1993 r. Głównym powodem gwałtownego wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych była drożejąca żywność i energia. Po takich danych ostatnia decyzja ECB o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie była stosunkowo łatwa. Na konferencji prasowej prezes ECB Wim Duisneberg zapowiedział kontynuację polityki antyinflacyjnej, prowadzonej przez ECB. Obecny poziom stóp procentowych szef ECB określił jako stosowny, aby ekonomia strefy euro była zdolna do utrzymania średniookresowej stabilności cen.
W tym tygodniu większość istotnych dla rynku walutowego danych napłynie z USA i będą to: zamówienia na dobra trwałego użytku, wskaźniki nastrojów oraz Chicago PMI. Wydarzeniem tygodnia będzie posiedzenie Fed (26-27 czerwca). Naszym zdaniem Rezerwa Federalna po raz szósty w tym roku obetnie stopy procentowe o 25 bp.
Decyzje inwestorów dotyczące pozycji walutowych na międzynarodowym foreksie determinowane będą oczekiwaniami co do skali redukcji stóp procentowych. Naszym zdaniem, możliwy jest spadek kursu EUR/USD do 0,8480, a po przebiciu tego wsparcia — w okolice 0,8420. Jeśli jedna z sesji europejskich zamknie się powyżej 0,8600, wówczas należy oczekiwać zwyżki do 0,8670. Poziom ten radzimy wykorzystywać do sprzedaży euro.