Euro nie poprawi wyceny
We wtorek kurs euro do dolara ustanowił najniższy poziom w krótkiej historii wspólnej waluty EUR/USD 0,8550. W sumie przez większą część tygodnia kurs wahał się w przedziale EUR/USD 0,8580/720. Bliskość historycznych minimów powodowała, że dealerzy poważnie traktowali wszystkie pogłoski o interwencji.
WE WTOREK niemiecki „Focus Magazin” podał, że ministrowie finansów „11” uzgodnili podczas weekendowego spotkania warunki interwencji. Kurs EUR/USD aprecjonował powyżej poziomu 0,8700. Dementacja tych spekulacji przez francuskie ministerstwo finansów ponownie sprowadziła kurs w okolicę 0,8600.
NAJBARDZIEJ emocjonująca była sesja czwartkowa. Tuż po otwarciu rynku Europejski Bank Centralny poinformował o zamiarze sprzedania za euro odsetek zarobionych na rezerwach walutowych. Chodzi o kwotę 2,5 mld euro. Przez niektórych dealerów ta decyzja została potraktowana jako zapowiedź interwencji, co tłumaczy gwałtowną reakcję kursu. Moment ogłoszenia decyzji, która została przez ECB podjęta już 31 sierpnia, nie jest przypadkowy. Jest to dobra próba sprawdzenia, jak rynek zareagowałby na rzeczywistą interwencję banku, bez jej przeprowadzania. Decydenci zdają sobie sprawę z dużego ryzyka interwencji, zwłaszcza jeżeli nie będzie ona zgrana z podobnymi działaniami Fedu.
W FERWORZE walki inwestorzy zignorowali dane fundamentalne. Podany PKB „11” potwierdził dobrą koniunkturę gospodarczą regionu, natomiast amerykańskie dane o sprzedaży detalicznej i poziomie cen producentów w pełni potwierdziły scenariusz „miękkiego lądowania”.
PUBLIKACJE gospodarcze w dalszym ciągu będą mieć niewielki wpływ na rynek, którego uwaga skoncentruje się na aktywności banków centralnych oraz zbliżającym się referendum w Danii i spotkaniu państw grupy G7. Według zapowiedzi amerykańskiego ministerstwa skarbu, na spotkaniu tym zostaną omówione wydarzenia na rynku walutowym.
ANALITYCY TMS oczekują spadku kursu EUR/USD. W nadchodzącym tygodniu kurs EUR/USD osiągnie historyczne minima i docelowo jeszcze w tym miesiącu spadnie do 0,8380.