Euro potrzebuje odważnych decyzji

KONRAD RYCZKO
opublikowano: 2011-12-02 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Rynki oczekują, że do 9 grudnia politycy Unii Europejskiej znajdą sposób na pokonanie kryzysu. Najbardziej prawdopodobne wydają się dwie opcje: emisja wspólnych euroobligacji lub zwiększenie aktywności EBC i dodruk euro, na co wskazywali amerykańscy decydenci.

W pierwszym przypadku pojawienie się takiego instrumentu dłużnego na rynku bezpośrednio uderzy w wycenę bundów, ponieważ Niemcy jako kraj o ratingu AAA będą najpewniej jednym z gwarantów przedsięwzięcia, ponosząc konsekwencje problemów strefy euro. Ponadto emisja wspólnych obligacji w dużej mierze wyprze niemieckie instrumenty z rynku. Prawdopodobnie przełoży się to na spadki cen bundów i wzrost ich rentowności, który można było już zaobserwować na rynku wtórnym w ostatnim tygodniu. Rozwiązanie to bezpośrednio prowadziłoby do zwiększenia kosztów finansowania Niemiec.

Drugim prawdopodobnym rozwiązaniem będzie zwiększenie podaży euro na rynku przez Europejski Bank Centralny. W tym przypadku zagrożeniem jest skokowy wzrost inflacji w strefie, tym samym bezpośrednio uderzający w gospodarkę Niemiec. Scenariusz ten nie jest do końca przesądzony. Podobnym operacjom prowadzonym przez Fed, BoJ czy BoE towarzyszył wzrost inflacji, jednak był on głównie spowodowany utrzymywaniem niskich stóp, a nie skokowym napływem waluty. Taki scenariusz rozwiązania problemów Eurostrefy wydaje się obecnie bardziej prawdopodobny, nie ma jednak wiążących deklaracji określających m.in. możliwe zrealizowanie programu przez struktury MFW.

Wszystkie scenariusze wyjścia strefy euro z kryzysu zakładają doraźną pomoc kapitałową oraz wsparcie w reformach fiskalnych. Mało się natomiast mówi o takich rozwiązaniach, które dadzą impuls wzrostowy dla gospodarek podupadających krajów.

KONRAD RYCZKO

analityk DM BOŚ