Euro słabnie coraz bardziej

Piotr Burza
opublikowano: 28-05-1999, 00:00

Euro słabnie coraz bardziej

Tak jak przewidywali analitycy, na środowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej nie dokonała żadnych zmian w polityce monetarnej. Rada omówiła jedynie procesy inflacyjne i oceniła działalność NBP. Ustalony został także cel inflacyjny na rok 2000, który ze względu na ograniczenie wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych pozwala na spadek inflacji poniżej 6 proc.

Zebranie rady nie miało wpływu na kurs złotego. Jednak poprawa sytuacji na świecie, która była spowodowana lepszymi prognozami dotyczącymi gospodarki Ameryki Południowej, jak również ponowne wybicie na Wall Street, zatrzymały spadek złotego. Do wzrostu wartości złotego przede wszystkim przyczyniło się odbicie indeksu Dow Jones, który po kilku dniach spadków zyskał 1,62 proc.

ODCHYLENIE od parytetu zwiększyło się wczoraj do 2,56/2,46 proc. Na otwarciu sesji za dolara płacono 3,9725/45 zł, a za euro 4,1425/75 zł.

Zdaniem ekspertów rynkowych, w niedługim czasie wartość złotego może wzrosnąć do 3 proc. odchylenia od parytetu.

JEDNODNIOWE depozyty ponownie otworzyły się nisko, O/N na poziomie 12,90/12,25 proc., a T/N na poziomie 12,95/13,15 proc. Ze względu na to, że czwartek był kolejnym dniem, gdy jednodniowy pieniądz otworzył się poniżej stopy interwencyjnej NBP — 13,10 proc., bank centralny postanowił przeprowadzić drenaż rynku. Zaskakując ekspertów wielkością oferty, wystawił na aukcję 28-dniowe bony NBP o wartości 5 mld zł.

Na rynku walutowym w Tokio, dolar, po wybiciu nowojorskiego indeksu giełdowego, powoli zaczął zyskiwać na wartości. Za zielonego płacono 122,40 jenów. Przedstawiciele japońskiego resortu finansów powiedzieli wczoraj, że nowa emisja 5-letnich obligacji rządowych o wartości od 5 do 10 bilonów jenów może być bez problemu wchłonięta przez rynek. Jednak to stwierdzenie tylko pomogło umacnianiu się waluty amerykańskiej. Wynika to ze znacznej różnicy między rentownością japońskich i amerykańskich papierów wartościowych. Analitycy nie prognozują ponownego szybkiego wzrostu wartości dolara do poziomu 124 jenów, lecz nastawienie rynku jest pozytywne dla waluty amerykańskiej i specjaliści prognozują, że zielony może wkrótce osiągnąć ten poziom.

Pikować natomiast zaczęło euro. Cena waluty europejskiej już na rynkach walutowych w Azji spadła do 127, 90 jenów i 1,0422 dolara. Analitycy rynkowi twierdzą, że nawet zakończenie konfliktu na Bałkanach nie jest w stanie odwrócić trendu spadkowego tej waluty. Komentarze europejskich makroekonomistów, którzy twierdzą, że jest to tylko chwilowe osłabienie, nie powstrzymały niestety spadku ero.

NA RYNKACH walutowych w Londynie i Frankfurcie euro osłabiało się nadal osiągając najniższą w historii cenę 1,04 USD. Jest to 12,5-procentowy spadek wartości od czasu inauguracji tej waluty 4 stycznia 1999 roku. Przedstawiciele Europejskiego Banku Centralnego oświadczyli, że nie będą interweniować, aby powstrzymać spadek waluty europejskiej. Nasiliło to falę sprzedaży, ponieważ inwestorzy testują jak niski poziom może osiągnąć euro. W prognozach ekspertów rynkowych, jeśli przebije poziom 1,035 USD, to wkrótce może zrównać się z dolarem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Euro słabnie coraz bardziej