Po znakomitych dwóch ostatnich sesjach, akcje Eurofaktora są już najdroższe od połowy listopada. Rynek z opóźnieniem zareagował na wyjście z Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego (GFR). To zrozumiała (choć długo oczekiwana) decyzja, bo inwestycja stale obciążała skonsolidowane wyniki Eurofaktora. Mimo wzrostu notowań, akcje mysłowickiej spółki nadal wyglądają na tanie. Przed spółką stoi jednak kilka problemów.
Sprzedaż pakietu kontrolnego nastąpiła po cenie równej wartości księgowej (13,1 mln zł). Wartość jest niewysoka, ale dwukrotnie wyższa niż wycena GFR (bardzo ostrożna) przedstawiona przez Eurofaktora w sierpniu. Nabywcą jest Stabilo, spółka prezesa Eurofaktora, i jego akcjonariusz. Dlatego trzeba pochwalić decyzje o oddelegowaniu dwóch niezależnych członków rady nadzorczej Eurofaktora do kontroli umowy i udziale giełdowej spółki w zyskach powstałych przy ewentualnej sprzedaży GFR przez Stabilo.
Na papierze Eurofaktor nie zarobi na sprzedaży, ale w 2006 r. jego wyniki będą już odzwierciedlać wyłącznie faktoringową działalność spółki. Zyski z niej rosną (o 61 proc. w pierwszych dziewięciu miesiącach 2005 r.), ale martwi zastój w wykupie faktur. Przez trzy kwartały Eurofaktor skupił wierzytelności za 788 mln zł, tylko o 1,5 proc. więcej niż przed rokiem. Tymczasem rok temu, przy okazji IPO, spółka prognozowała ich skok do 1,84 mld zł w całym 2005 r. Być może w Eurofaktora uderzyło polepszenie kondycji segmentów, na których się koncentruje (górnictwo, energetyka), co zmniejsza popyt na usługi faktoringowe. Cała branża rozwija się zresztą coraz wolniej (o 15 proc. po trzech kwartałach 2005 r.). Zrozumiały jest więc plan dywersyfikacji przychodów Eurofaktora poprzez świadczenie usług na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw. Najpierw trzeba jednak zbudować ogólnokrajową sieć sprzedaży.
Mimo problemów Eurofaktor powinien zrealizować 8,3 mln zł zysku prognozowanych na 2005 r. (po wrześniu miał 7,1 mln zł zysku). To oznacza, że notowany jest przy wskaźniku cena/zysk poniżej 10. Również plany wypłaty połowy zysku w formie dywidendy wyglądają atrakcyjnie. Oznaczałyby one, że do inwestorów trafi 0,84 zł na akcję, co daje wysoką stopę dywidendy na poziomie 5,6 proc.