Euroland buduje zaporę ogniową

  • Jacek Kowalczyk
13-09-2012, 00:00

Strefa euro tworzy fundusz ratunkowy i odcina bankom pępowinę. Antykryzysowa ofensywa idzie zgodnie z planem

Dobra passa strefy euro trwa — zapadają kolejne kluczowe decyzje, mające gruntownie zreformować unijną walutę. Federalny Trybunał Konstytucyjny w Niemczech orzekł, że nie ma przeszkód do uruchomienia Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (ESM), czyli docelowego funduszu ratunkowego strefy euro. Trybunał zastrzegł jedynie, że udział Niemiec w funduszu nie może bez zgody Bundestagu przekroczyć progu 190 mld EUR. Sprawa jest przesądzona — ESM powstanie i będzie dysponował 500 mld EUR na ewentualne dotowanie krajów tracących płynność finansową.

— Decyzja trybunału oznacza, że prezydent Niemiec może złożyć swój podpis pod ESM. W strefie euro uzbierała się więc wystarczająca liczba państw do ratyfikacji funduszu — mówi Maja Goettig, główna ekonomistka KBC Securities.

Strażnik z Frankfurtu

Ważny krok zrobiony został też w kierunku unii bankowej. Komisja Europejska (KE) przedstawiła wczoraj projekt utworzenia wewnątrz Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wspólnego nadzoru bankowego dla strefy euro. Pod jego kuratelą mają obowiązkowo znaleźć się wszystkie banki Eurolandu. Banki działające spoza unii walutowej mogą poddać się nadzorowi na zasadzie dobrowolności.

„EBC powinien być upoważniony do nakładania kar pieniężnych na instytucje kredytowe i holdingi finansowe za łamanie zasad nadzoru” — proponuje KE. EBC miałby przyznawać i odbierać licencje bankowe, umożliwiać lub blokować przejęcia w sektorze bankowym oraz nakazywać bankom — w określonych okolicznościach — zwiększenie ich kapitałów. Miałby dostać również prawo do przeprowadzania inspekcji w nadzorowanych instytucjach. — Sama koordynacja już nie wystarcza. Decyzje nadzorcze muszą być jednolite — twierdzi Jose Manuel Barroso, szef KE.

Nadzór w EBC ma zacząć działać już 1 stycznia 2013 r. Jego uruchomienie otworzy drogę do wprowadzenia gwarancji depozytów bankowych na wspólnotowym poziomie. Co jeszcze ważniejsze — upadające banki nie będą ciągnęły za sobą w przepaść rządów państw.

— Nadzór umożliwi wspieranie banków z zasobów ESM, bez obciążania finansów poszczególnych państw. Zerwane zostanie w ten sposób sprzężenie zwrotne, zgodnie z którym problemy banków stają się problemem finansów publicznych — tłumaczy Piotr Bujak, główny ekonomista banku Nordea.

Hiszpański bunt

Zielone światło dla EMS i szkielet unii bankowej to trzeci krok milowy postawiony w ostatnich dniach w walce strefy euro z kryzysem. Na początku września EBC zapowiedział uruchomienie programu skupu obligacji. Takiego przyspieszenia działań antykryzysowych nie było od dawna. — Ryzyko rozpadu strefy euro zostało dzięki ostatnim decyzjom bardzo mocno ograniczone. To powinno poprawiać nastroje na rynkach finansowych przez najbliższe miesiące — twierdzi Richard McGuire, analityk Rabobank International.

Wczoraj kurs EUR/USD wzrósł do 1,29 — euro jest najdroższe od czterech miesięcy. Kurs złotego do euro pozostaje blisko najniższych poziomów od 13 miesięcy. Na jak długo wystarczy optymizmu?

Wiele zależy od tego, czy Fed zapowie dziś oczekiwany kolejny program luzowania polityki monetarnej (tzw. QE3, czyli skupowanie aktywów z rynku za nowo wykreowany pieniądz) oraz jak potoczą się negocjacje w sprawie pomocy finansowej UE dla Hiszpanii. Rząd w Madrycie pokazuje, że zamierza być twardym negocjatorem. Premier Mariano Rajoy zapowiada, że poprosi EBC o skup hiszpańskich obligacji (co ma obniżyć rządowikoszt obsługi długu), ale nie zamierza godzić się na warunki stawiane przez bank centralny. Nie chce występować oficjalnie o pomoc do ESM i realizować nałożonego w ramach tej procedury programu reform.

— Nie zaakceptuję sytuacji, w której ktoś mówi nam, jak mamy obniżać deficyt — stwierdził we wtorek Mariano Rajoy.

To oznacza, że na rynki finansowe może wrócić burza. Na szczęście, sama zapowiedź EBC, że będzie skupował obligacje, sprawiła, że rentowności obligacji zaczęły spadać (patrz wykres obok). Możliwe więc, że Hiszpania i tak nie będzie potrzebowała pomocy ani EBC, ani ESM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Euroland buduje zaporę ogniową