Pogłoski o planach przejęcia SAB przez Interbrew były oparte na sfałszowanych dokumentach przesłanych do kilku gazet ekonomicznych. Śledztwo w tej sprawie wszczął m.in. Euronext, na którym są notowane akcje belgijskiego producenta piwa.
W czwartek media obiegła informacja, że belgijskie browary przygotowują się do przejęcia południowoafrykańskich browarów SAB, które są właścicielem polskiej Kompanii Piwowarskiej (Lech i Tyskie).
Okazało się, że dokumenty, dostarczone kilku gazetom ekonomicznym, zostały sfałszowane — podał „The Wall Street Journal”. Część papierów pochodziła od bankowców Interbrew, którzy przygotowywali coroczne, rutynowe badania kondycji konkurencyjnych firm. Do tych dokumentów zostały jednak dołączone strony, które zawierały nieprawdziwe informacje. Ich podanie do publicznej wiadomości spowodowało, że ceny akcji SAB wzrosły w środę o 8 proc., natomiast ceny akcji Interbrew spadły o 4 proc.
Podejrzenie fałszerstwa wzbudził podany w dołączonych dokumentach czas trwania przejęcia, określony na 28 dni. Tymczasem ewentualna transakcja powinna zostać zrealizowana w zgodzie z prawem brytyjskim. Przepisy Wyspiarzy wyraźnie mówią, że okres przejęcia trwa 60 dni. Innym dowodem, który wskazywał na fałszerstwo, były zapisy, że ewentualna transakcja miałaby zmniejszyć koszty firm o 1,5 mld USD (6,13 mld zł) rocznie. Specjaliści uważają, że kwota ta jest bardzo zawyżona, ponieważ roczne przychody SAB wynoszą „tylko” 343 mln USD (1,403 mld zł).
Trwają spekulacje, kto stoi za podrobieniem dokumentów. Być może chodzi o osoby, którym zależało na niedopuszczeniu do przejęcia SAB przez Interbrew — po to, by umożliwić połączenie SAB, Scottish & Newcastle oraz amerykańskiego Miller Brewing. Mógł to zrobić również indywidualny inwestor, który chciał zarobić na wzroście cen akcji SAB. Analitycy odrzucają możliwość, aby fałszerstwa dokonały browary Interbrew — tylko po to, by przetestować reakcję rynku.
— Jeśli Interbrew doprowadziłby do przecieku, żeby przetestować reakcję rynku, to byłby bardzo drogi test, ponieważ akcje SAB podrożały o 10 proc. — mówi Tom Beyers, analityk KBC Securities w Brukseli.
Sfałszowanie dokumentów zainteresowało władze Euronextu.
— Euronext, na którym jest notowany Interbrew, rozpoczął śledztwo w sprawie manipulacji giełdowej — mówi Anne De Gang, rzecznik prasowy giełdy.
Również urząd zajmujący się przejęciami w Wielkiej Brytanii zamierza rozpocząć postępowanie w tej sprawie. Sam Interbrew także nie pozostaje obojętny i zapowiada podjęcie odpowiednich kroków, nie wykluczając wszczęcia postępowania sądowego.