Po ostatniej wojnie światowej powstał wyjątkowo korzystny klimat dla
powstania ponadpaństwowej struktury europejskiej. Potępienie faszyzmu szło w
parze z odrzuceniem wszelkich nacjonalizmów. Jednocześnie zagrożenie
ekonomiczne, militarne i ideologiczne ze strony Związku Radzieckiego
mobilizowało Zachód do realizowania wspólnych projektów. Kolejnym czynnikiem
integracji była chęć dorównania Ameryce. Aby stanowić przeciwwagę dla dwóch
światowych supermocarstw, trzeba było działać razem.
Bezpośrednim impulsem do
zwierania szeregów była chęć odbudowy potencjału gospodarczego Niemiec, a
równocześnie poddanie go międzynarodowej kontroli. W tym celu utworzono
Europejską Wspólnotę Węgla i Stali (EWWiS) – na mocy Traktatu podpisanego 18
kwietnia 1951 r. w Paryżu. Jego sygnatariuszami było sześć państw: Belgia,
Francja, Holandia, Luksemburg, Federalna Republika Niemiec i Włochy. EWWiS uważa
się za pierwszą organizację, z której wywodzi się Unia Europejska.
To się opłaca
Zwolennicy zjednoczenia kontynentu
postawili na unię gospodarczą, wychodząc z założenia, że wymusi ona integrację
polityczną. Efektem było podpisanie przez państwa członkowskie EWWiS 25 marca
1957 r. w Rzymie dwóch traktatów. Pierwszy powołał do życia Europejską
Wspólnotę Gospodarczą (EWG), drugi – Europejską Wspólnotę Energii Atomowej (EWEA
- Euratom). Priorytetem EWG było doprowadzenie do zniesienia ograniczeń w handlu
między krajami członkowski aż do stworzenia Europejskiego Wspólnego Rynku. Z
kolei Euratom ustanowił wspólny instrument kontroli i koordynacji polityki w
dziedzinie cywilnej energetyki jądrowej. Trzy traktaty – EWWiS, EWG, Euratom
stanowią do dziś formalną podstawę integracji europejskiej.
W 1964 r.
zawarto traktat, na mocy którego nastąpiła fuzja instytucji trzech wspomnianych
Wspólnot. Powstała jedna Komisja, będąca ich organem wykonawczym. Ustanowiono
ponadto jedną Radę Ministrów w miejsce trzech osobnych dla EWWiS, EWG i EWEA.
Instytucja ta miała w przyszłości stać się Parlamentem Europejskim.
Na
pozytywne efekty integracji gospodarczej nie trzeba było długo czekać. Lata 50.
i 60. zeszłego wieku upłynęły pod znakiem dobrej koniunktury w krajach
kapitalistycznych. Sukces Wspólnot Europejskich stanowił zachętę dla kolejnych
państw. Do szóstki „założycieli” Wspólnot Europejskich dołączyły następne kraje.
Unia walutowa
Rozszerzaniu i zacieśnianiu współpracy
gospodarczej towarzyszyła idea wspólnej waluty. Projekt zakończyłby się
fiaskiem, gdyby nie żmudny proces dostosowania walut państw członkowskich i
podmiotów gospodarczych. Podstawą tych działań był plan Wernera dotyczący
sukcesywnego wprowadzenia w życie Europejskiej Unii Walutowej.
Pierwszy krok
w stronę ujednoliconego pieniądza to utworzenie w 1972 r. tzw. węża walutowego.
Na czym polegał projekt? Sześć państw – założycieli Wspólnot Europejskich
postanowiło ograniczyć wahania swoich walut narodowych do 2,25 proc. wobec
dolara amerykańskiego. Drugi etap to powołanie w 1973 r. Europejskiego Funduszu
Współpracy Walutowej. W 1979 r. wąż walutowy przybrał bardziej złożoną i
sformalizowaną postać – Europejskiego Systemu Walutowego. Następnym momentem
przełomowym był Raport Delors’a z 1989 r., zakładający wprowadzenie wspólnej
waluty nie wcześniej niż 1 stycznia 1996 i nie później niż 1 stycznia 1999 r. Z
kolei Traktat z Maastricht z 1992 r. określił tzw. kryteria spójności, po
spełnieniu których państwa członkowskie mogły przystąpić do wspólnej waluty. W
1995 r. na szczycie w Madrycie przywódcy państw UE zdecydowali o wprowadzeniu 1
stycznia 1999 r. euro.