Wyraźną przewagę popytu na europejskich rynkach akcji widać było tylko na początku handlu. Potem indeksy tkwiły blisko wartości z poniedziałowych zamknięć. Udane otwarcie handlu w USA na krótko obudziło nadzieję, ale dość szybko okazało się, że optymizm był przedwczesny. Spadek cen na Wall Street przeniósł się na europejskie rynki krótko przed zakończeniem handlu.
Choć 12 z 10 indeksów branżowych rosła, główne traciły. Najgorzej
wypadła we wtorek branża motoryzacyjna (-1,7 proc.). Najlepiej, spółki
użyteczności publicznej (0,7 proc.). Dziewiątą sesję z rzędu zdrożał Electricite
de France (EDF). Analitycy Credit Suisse uważają, że kolejna wersja prawa
reformującego rynek energii we Francji jest „skrojona pod EDF”. Na giełdzie w
Mediolanie taniały akcje Fiata i Piaggio, które drożały na poprzednich sesjach.
Moody’s Investors Service pesymistycznie wypowiedział się w raporcie poświęconym
europejskim dostawcom podzespołów dla branży motoryzacyjnej.