Większość europejskich giełd kończyła wtorkowe notowania spadkami. Duży wpływ na to miało pogorszenie nastrojów na rynkach amerykańskich po wystąpieniu przed komisją Kongresu szefa Fed Alana Greenspana. Wcześniej na rynkach panował optymizm wywołany informacjami o wzroście sprzedaży detalicznej w USA oraz o rekordowym wzroście wskaźnika ZEW, obrazującego stan nastrojów niemieckiego biznesu.
We wtorek dużym rozczarowaniem była wiadomość o najmniejszym od dziewięciu miesięcy wzroście sprzedaży sieci sklepów odzieżowych Hennes & Mauritz.
Szwedzka spółka do niedawna była faworytem rynku. Mimo spowolnienia gospodarczego osiągała coraz lepsze wyniki. W czerwcu jej sprzedaż wzrosła tylko o 8 proc. Rynek oczekiwał, że będzie to 12 proc. Akcje H&M wyraźnie staniały na giełdzie w Sztokholmie.
Potaniały także wyraźnie papiery AstraZeneca, drugiego europejskiego koncernu farmaceutycznego. Obawy inwestorów wiążą się z pogłoskami o możliwej szkodliwości jednego z leków spółki.
Potaniały akcje drugiego banku Hiszpanii, Banco Bilbao Vizcaya Argentaria. Morgan Stanley zalecił klientom niedoważenie ich w portfelu.
Przez całą sesję drożały akcje Philips Electronics. Holenderski koncern poinformował o wypracowaniu zysku w drugim kwartale. Poprzednie pięć kończył stratą.
W górę poszła cena papierów HSBC Holdings. Analitycy SG Securities wydali rekomendację ‘kupuj’ papierom pierwszego pod względem wartości rynkowej europejskiego banku.
MD