Na europejskich giełdach utrzymywała się w poniedziałek niewielka przewaga wzrostów. Handel papierami był wyraźnie niższy od średniego w czasie ostatnich sześciu miesięcy.
Podobnie jak w trakcie ostatnich kilku sesji największym popytem cieszyły się akcje spółek sektora naftowego. Część analityków jest zdania, że są one dobrym zabezpieczeniem przed ryzykiem możliwych dalszych spadków spowodowanych przez oczekiwanie na wybuch konfliktu zbrojnego w Zatoce Perskiej. Wśród najmocniej drożejących akcji znalazły się papiery BP, Royal Dutch i Shell T&T i Eni.
Wiadomość o korzystnym dla koncernu farmaceutycznego GlaxoSmitKline rozstrzygnięciu sporu o prawa patentowe w amerykańskim sądzie spowodowało popyt na akcje jego europejskich rywali. W górę poszła cena papierów Novartisu i Roche Holding.
Mimo udanego początku sesji spadła cena akcji jednego z największych europejskich przedstawicieli sektora spółek użyteczności publicznej, niemieckiego E.ON. Cena jego papierów rosła dzięki artykułowi w The Financial Times, w którym napisano, że mimo niedawnego sprzeciwu krajowych władz na planowane przejęcie przez spółkę koncernu Ruhrgas, nie zamierza ona zrezygnować z takiej operacji. Gazeta sugerowała, że władze E.ON szukają sposobu na wchłonięcie dystrybutora gazu dzięki zdobyciu poparcia władz Unii Europejskiej. Wzrost kursu akcji spółki skłonił część inwestorów do realizacji na nich zysku, co spodowodowało spadek ich ceny w ostatniej fazie notowań.
MD