Na europejskich giełdach wciąż utrzymują się negatywne nastroje. Trudno, aby było inaczej, jeśli spółki wciąż przedstawiają słabe wyniki a nad światem wisi groźba rychłego wybuchu wojny z Irakiem, która nie ma poparcia większości krajów świata, z wyjątkiem USA, Wielkiej Brytanii i Polski.
Kiepskie nastroje utrzymujące się od dłuższego czasu na giełdach powodują, że negatywne wiadomości przekazywane przez spółki wywołują znacznie wyraźniejszą, negatywną reakcję. W środę sygnałem do wyprzedaży była informacja o stracie, którą zakończył rok Generali, największy włoski ubezpieczyciel. Jak dużym szokiem okazała się ta wiadomość może świadczyć to, że spółka nie miała ujemnego rocznego wyniku od ok. 30 lat.
Jak zwykle w takich przypadkach, wyprzedaż akcji Generali spowodowała zwiększoną podaż innych papierów branży, m.in. francuskiej Axy i niemieckich Allianz i Munich Re.
W dół poszła cena papierów Schneider Electric. Największy na świecie producent przełączników elektrycznych poinformował o spadku sprzedaży w czwartym kwartale. Utrzymująca się wciąż kiepska koniunktura powoduje, że firmy ograniczają produkcję, a także mniej wydają na własną infrastrukturę.
Wiadomość o blisko trzy razy niższym od zapowiadanego zysku rocznym spowodowała wyprzedaż akcji niemieckiego biura turystycznego TUI. Oliwy do ognia dolała odmowa podania prognoz na 2003 roku, co oczywiście potraktowano jako negatywny sygnał.
Spadły ceny akcji największych europejskich linioi lotniczych. Wyprzedaż papierów British Airways wywołało obniżenie prognozy tegorocznego i przyszłorocznego zysku spółki przez Goldman, Sachs.
Straciły na wartości akcji Deutsche Lufthansa. Spółka poinformowała we wtorek, że w związku ze spadającym popytem planuje 'odstawić na kołki' dziewięć samolotów obsługujących europejskie trasy. W dół poszła również cena papierów Air France. Minister transportu Francji zapowiedział we wtorek, że już w lutym rozpocznie się proces prywatyzacji spółki. Związki zawodowe są przeciwne zmniejszeniu zaangażowania państwa w akcjonariacie narodowego przewoźnika.