Europa poruszała się w rytm nastrojów w USA

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 2001-08-29 19:21

Europejskie indeksy kolejny już dzień pozostawały niezwykle stabilne. Jedynym momentem ożywienia na rynkach Starego Kontynentu była publikacja danych o PKB USA w II kwartale. Indeksy natychmiast skoczyły, ale widząc coraz większy marazm na giełdach za oceanem, wróciły do poziomów z wtorku.

Nastrojom nie pomogła wypowiedź szefa Bundesbanku, który potwierdził, że celem Europejskiego Banku Centralnego jest przede wszystkim dbanie o stabilność cenową w Eurolandzie, a nie stymulowanie wzrostu gospodarczego. Informacja ta, w połączeniu z wczorajszą wiadomością o wzroście podaży pieniądza w strefie euro, stawia obniżkę stóp przez EBC na jutrzejszym posiedzeniu pod pokaźnym znakiem zapytania. Jeszcze w poniedziałek decyzja tak wydawała się przesądzona.

Wśród większych spółek na kontynencie, zdecydowanie najlepsze były papiery CMG. Ta angielsko-holenderska spółka świadcząca usługi IT zyskała ponad 20 proc. po publikacji dobrych wyników I półrocza I braku ostrzeżenia co do przyszłości spółki. Bank ABM Amro natychmiast podniósł rekomendację dla CMG do „kupuj”. Mylili się więc analitycy JP Morgan, którzy jeszcze wczoraj obniżyli rekomendację dla podmiotu.

We Frankfurcie do nielicznych zwyżkujących spółek należy Deutsche Telekom. We wtorek gracze zaskakująco nerwowo zareagowali na wzrost zysku operacyjnego przed amortyzacją w I półroczu o 12 proc. (do 7,2 mld EUR). Deutsche Telekom obiecał, że w ciągu najbliższych czterech lat osiągnie dwucyfrowy wzrost sprzedaży i zysku operacyjnego. W przyszłym roku upubliczni także akcje swojego operatora telefonii komórkowej T-Mobile. Dzięki uzyskanym z publicznej emisji środkom niemiecki telekom chce zmniejszyć swoje sięgające 65,5 mld EUR zadłużenie o 10 mld EUR.

ONO