Europa próbowała rosnąć, na razie się nie udało

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 24-04-2009, 00:00

Nieudany finisz środowej sesji na Wall Street sugerował spadkowy start notowań w Europie. Tak było, ale dość szybko wskaźniki w Londynie i Paryżu wyszły ponad kreskę. Sytuacja pogorszyła się po danych z amerykańskich rynków pracy i nieruchomości. Wsparciem okazały się wyniki Credit Suisse Group i kolejne dane makro.

Okazało się, że wartość zamówień w przemyśle w strefie euro spadła w lutym dużo mniej od prognoz analityków. Credit Suisse, szwajcarski gigant bankowy, odnotował w I kwartale dwukrotnie wyższy zysk, niż szacowali specjaliści. Inwestorzy zbagatelizowali to, że około połowy dodatniego wyniku to efekt zmian w księgowości. Przeciwwagą dla tych optymistycznych sygnałów były natomiast kwartalne dokonania innych szwajcarskich blue chipów — ABB, Akzo Nobel i Logitech. Pierwsza z firm, największy koncern inżynieryjny, poinformowała o 35-procentowym spadku zysku. Gorsze wiadomości dla swoich akcjonariuszy miał czołowy producent farb i lakierów Akzo oraz Logitech, lider sektora akcesoriów komputerowych, którzy odnotowali nieoczekiwane straty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu